NBA. Gortat się zrehabilitował, Suns wygrali z Jazz

Phoenix Suns Marcina Gortata w środę pokonali Utah Jazz 120:111 i awansowali na 10. miejsce w Konferencji Zachodniej. Polak rzucił 25 punktów i miał pięć zbiórek.
Gortat dwa dni wcześniej zagrał katastrofalnie z Minnesotą Timberwolves, w końcówce nie trafił niesamowicie ważnych rzutów wolnych, a zespół przegrał 124:127. - Czasami potrzebujesz takiego meczu, by zejść na ziemię i spokornieć - powiedział Polak.

W środę pokazał, że wyciągnął wnioski. Od pierwszych sekund był aktywny w ataku, stawiał dobre zasłony, a w obronie w miarę przyzwoicie grał przeciwko najlepszemu zawodnikowi Jazz - Alowi Jeffersonowi, który mecz zakończył z 18 punktami i siedmioma zbiórkami.

Gortat w pierwszej kwarcie rzucił 10 punktów, do przerwy miał 13, a mecz zakończył z 25, głównie dzięki temu, że perfekcyjnie wykorzystywał podania Steve'a Nasha. Polak spudłował zaledwie dwa rzuty z gry (10/12), w tym trójkę na koniec pierwszej kwarty, ale trafił tylko połowę rzutów wolnych (5/10). Miał pięć zbiórek (wszystkie w obronie), asystę, przechwyt oraz dwie straty i dwa faule w 34 minuty.

Najlepszym strzelcem Suns był Channing Frye, który zdobył 26 punktów, o pięć punktów mniej miał Jared Dudley. Steve Nash zakończył mecz z 16 asystami i 12 punktami.

Suns przegrywali w drugiej kwarcie 33:46, ale na początku drugiej połowy po serii punktowej 21:7 zakończonej celnym rzutem wolnym Gortata, gospodarze wyszli na prowadzenie. Na początku czwartej kwarty był remis po 91, ale Suns lepiej zagrali w ostatnich minutach. Po rzucie Gortata 1:38 przed końcem zespół Polaka odskoczył na osiem punktów (114:106). Przewagi nie roztrwonił już do końca.

Był to drugi mecz z rzędu, w którym Suns zdobyli przynajmniej 120 punktów. Gospodarze rzucali z rewelacyjną 56-procentową skutecznością z gry, trafili dziewięć trójek. Jazz trafili 52 procent swoich rzutów, wygrali walkę o zbiórki 42:34, ale w końcówce, gdy musieli odrabiać straty, niemiłosiernie pudłowali (2/7 z gry w ostatnich dwóch minutach meczu).

Dla Suns było to niesamowicie ważne zwycięstwo, bo z Jazz rywalizują o miejsce w fazie play-off. Po środowych meczach ekipa z Arizony ma bilans 20-22 i awansowała na 10 lokatę na zachodzie. Zespół z Utah ma taki sam bilans, ale jest jedną pozycję niżej. Obie drużyny są trzy mecze za ósmymi Dallas Mavericks (24-20).

Suns meczem z Jazz rozpoczęli serię trzech meczów w trzy dni. W czwartek zagrają na wyjeździe z Los Angeles Clippers, a w piątek podejmą u siebie przeciętniaka ze wschodu - Detroit Pistons.

Phoenix Suns - Utah Jazz 120:111. Kwarty: 22:30, 31:23, 36:29, 31:29. Suns: Frye 26 (5), Gortat 25, Dudley 21 (4), Hill 12, Nash 12 oraz Telfair 8, Lopez 5, Brown 5, Redd 4, Warrick 2. Jazz: Jefferson 18, Millsap 18, Harris 7 (2), Bell 7 (1), Howard 6 oraz Favors 14, Hayward 13 (1), Tinsley 11 (1), Miles 9, Kanter 8, Watson 0.



NBA tabela

Dywizja/ZespółZw.Por.bilans
EASTERN CONFERENCE
SOUTHEAST
Miami1660.727
Orlando11110.500
Charlotte9150.375
Washington7140.333
Atlanta5170.227
ATLANTIC DIVISION
Boston1650.762
Toronto1560.714
Philadelphia1670.696
Brooklyn13100.565
New York4190.174
CENTRAL
Milwaukee2030.870
Indiana1580.652
Detroit9140.391
Chicago8150.348
Cleveland5170.227
WESTERN CONFERENCE
SOUTHWEST
Dallas1660.727
Houston1570.682
San Antonio9140.391
Memphis6160.273
New Orleans6170.261
PACIFIC
L.A. Lakers2030.870
L.A. Clippers1670.696
Phoenix10120.455
Sacramento8130.381
Golden State5190.208
NORTHWEST
Denver1470.667
Utah13100.565
Minnesota10110.476
Oklahoma City9120.429
Portland9140.391