MŚ do lat 19. Polacy przegrali z Brazylią. Zabrakło liderów

Reprezentacja Polski uległa Brazylii 70:79 w drugim meczu pierwszej rundy rozgrywanych na Łotwie mistrzostw świata do lat 19. W sobotę rywalem Polaków będzie niepokonana Rosja.
Polacy świetnie rozpoczynali pierwszą i trzecią kwartę, ale nie potrafili dobić rywali. Brazylijczycy, którzy dzień wcześniej po zaciętym meczu przegrali z Rosją momentami byli rozkojarzeni, dawali rozpędzać się Polakom, ale w najważniejszych momentach to oni dyktowali warunki gry.

Podopieczni trenera Jerzego Szambelana mecz zaczęli od 14 punktów z rzędu, Brazylijczycy jednak straty odrobili bardzo szybko. Rozpędzeni rywale ani na moment nie odpuszczali, w drugiej kwarcie pozwolili Polakom na zaledwie trzy celne rzuty z gry i szybko wyszli na prowadzenie.

Wicemistrzowie świata do lat 17 z Hamburga jednak się nie poddali. Rewelacyjnie rozpoczęli drugą połowę - przez osiem minut nie dali rywalom zdobyć punktów, sami przez ten czas zdobyli ich 16 i z dziewięciopunktowej straty zrobiło się siedmiopunktowe prowadzenie. Świetnie grał Tomasz Gielo, który wychodził na obwód i trafiał z dystansu. Brazylia znów jednak wróciła do gry. W ostatnie dwie minuty trzeciej kwarty zdobyli dziewięć punktów po trzech akcjach "dwa plus jeden" z rzędu.

W czwartej kwarcie kąsali już tylko Brazylijczycy. Na cztery minuty przed końcem po trójce Felipe po raz pierwszy wyszli na prowadzenie (61:60) i systematycznie powiększali przewagę. Serię 12 punktów z rzędu trójką zakończył Felipe, a po punktach Raula Neto na półtorej minuty przed końcem rywale prowadzili już 76:64 i zwycięstwa już nie wypuścili z rąk.

Polakom do wygranej zabrakło przede wszystkim punktów Przemysława Karnowskiego i skutecznej gry Mateusza Ponitki, który zdobył 12 punktów trafiając cztery z 13 rzutów. Z kolei Karnowski od samego początku miał problemy z faulami, nie potrafił odnaleźć się na parkiecie. Z gry nie trafił raz, zdobył trzy punkty i miał pięć zbiórek. Problemy z faulami miał też drugi środkowy Piotr Niedźwiedzki. Zawodnik WKK Wrocław w pierwszej połowie był jednym z liderów kadry, ale grał tylko 17 minut przez szybko złapane pięć przewinień.

Najwięcej dla Polski 14 punktów zdobył Michał Michalak, 13 punktów miał Niedźwiedzki, a 12 Ponitka. Liderem Brazylii był Raul Neto, który rzucił 16 punktów, miał pięć asyst i pięć zbiórek.

W ostatnim meczu pierwszej rundy Polacy zmierzą się z Rosją. Wicemistrzowie Europy sprzed roku w piątek zmietli z parkietu Tunezyjczyków (101:55) i jako pierwsi zapewnili sobie awans do kolejnego etapu. Meczu z Polską na pewno nie odpuszczą, bo mecz będzie się liczył w drugiej fazie turnieju.

W drugim sobotnim meczu Brazylijczycy zagrają z najsłabszą w grupie A Tunezją.

Polska - Brazylia 70:79. Kwarty: 22:18, 10:23, 20:9, 18:29. Polska: Michalak 14 (3), Niedźwiedzki 14, Ponitka 12, Gielo 11 (2), Grochowski 11 (2), Grzeliński 6, Karnowski 3, Koelner 0, Szymański 0, Śpica 0.

Lokaut w NBA ?