FIBA Europe zapłaci za powiększenie EuroBasketu?

Jak podał Talkbasket.net Izrael domaga się od FIBA Europe zwrotu kosztów poniesionych podczas sierpniowych eliminacji EuroBasketu 2011. Przed tygodniem FIBA Europe zdecydowała, że od najbliższego EuroBasketu turniej będzie liczył nie jak do tej pory 16 drużyn, ale 24 - pisze na blogu dziennikarz Sport.pl Michał Owczarek. Na decyzji federacji skorzystała także Polska, która zagra na ME, mimo że nie wywalczyła awansu na parkiecie
Podyskutuj z autorem na jego blogu

Decyzję ogłoszono tydzień po zakończeniu eliminacji tegoż EuroBasketu. Na boisku, zgodnie ze wcześniejszymi ustaleniami, awans wywalczyło pięć ekip, ośmiu kolejnym ten awans "podarowano" a najsłabsze drużyny eliminacji powalczą o jedno ostatnie miejsce w miniturnieju barażowym.

Izrael protestuje

Izrael jest jedną z pięciu reprezentacji, która awans wywalczyła. Izraelska federacja domaga się zwrotu miliona euro wydanego na sprawy organizacyjne jak się okazało przed tygodniem kompletnie bez sensu. Federacja wyliczyła, że wywalczenie awansu kosztowało ją w sumie 2,7 mln euro, 1,7 mln zarobiła na sprzedaży reklam i praw do transmisji, reszty, czyli mln euro domaga się od FIBA Europe. I ma rację. Jestem ciekaw, czy jej śladem pójdą Belgowie, Czarnogórcy, Brytyjczycy i Macedończycy. Nie spodziewam się jednak by na taki krok zdecydowała się któraś z federacji, której awans "sprezentowano".

To nie pierwszy problem finansowy FIBA Europe związany z organizacją przyszłorocznego EuroBasketu. Litwini oświadczyli, że nie zamierzają pokrywać kosztów związanych z pobytem dodatkowych osmiu drużyn.

Władze europejskiej koszykówki zmieniając przepisy "w trakcie gry" z pewnością liczyli się z tym, że nie wszystkim przypadnie to do gustu. Nie spodziewali się chyba jednak, że może ich to coś kosztować.

Link do źródła z Twittera blogu 3sekundy.com.