EuroBasket 2015. Jak grali Polacy w fazie grupowej? [OCENY]

Adam Waczyński i Mateusz Ponitka byli najlepsi, poniżej oczekiwań zagrał Marcin Gortat. Jak wypadli polscy koszykarze podczas fazy grupowej w Montpellier?
W sobotę Polacy w 1/8 finału zagrają w Lille z Hiszpanią. W jakiej są formie, jak spisywali się w pięciu poprzednich spotkaniach?

Pierwsza piątka

A.J. Slaughter - 4. Naturalizowany Amerykanin wywiązuje się z roli, którą przewidział dla niego trener Mike Taylor: nie forsuje akcji indywidualnych, gra odpowiedzialnie, dla zespołu. Czasem można mieć nawet wrażenie, że jest zbyt pasywny, że za rzadko kręci defensywą rywala. A kręcić potrafi, szczególnie w ostatnich sekundach kwart czy akcji. Znak firmowy - idealne dogrania do kolegów po wejściu pod kosz. Mógłby mieć lepszą skuteczność, ale nie popełnia wielu strat (1.6 na mecz).

Statystyki: 27:14 minuty; 9,7 punktu; 39 proc. z gry; 4,8 asysty.

Adam Waczyński - 5+. W Montpellier był świetny. Gra w wielką pewnością, szybko wychodzi na pozycję, błyskawicznie składa się do rzutu, często trafia za trzy. Plus za to, że gdy kolejni rywale zaczęli uniemożliwiać mu rzuty z dystansu, zaczął mądrze reagować na zamiary obrony - z Finlandią częściej wchodził pod kosz, zaliczał asysty. Jest pewny na linii rzutów wolnych (27/31).

Statystyki: 30:49 minuty; 17,2 punktu; 55 proc z gry; 13/25 za trzy

Mateusz Ponitka - 5. Świetny turniej, choć w pierwszym meczu doznał bolesnego urazu lewego nadgarstka. Swoimi akcjami pobudzał drużynę do walki, akcje jeden na jednego kończone wsadami robiły furorę na YouTube. Faza grupowa to był momentami "Ponitka time!" - jak określił to komentator FIBA TV. Wszechstronny, waleczny, skoncentrowany i, jak na swoje 22 lata, dojrzały.

Statystyki: 28:09 minuty, 9,4 punktu, 55 proc. z gry, 4,2 zbiórki, 3,8 asysty.

Damian Kulig - 3+. Spodziewaliśmy się więcej po jego grze w ataku. W pierwszych dwóch spotkaniach Kulig trafił do kosza tylko jeden rzut z gry, wyglądało na to, że blokuje się po jednym, dwóch spudłowanych rzutach. Później się rozkręcił (13 punktów z Izraelem), ale w jego grze brakuje płynności, zdecydowania. Plus za niezłą obronę przeciwko dobrym graczom.

Statystyki: 20:03 minuty; 6,0 punktu; 39 proc. z gry; 5,6 zbiórki

Marcin Gortat - 3. Oceniamy go surowo, bo też więcej od środkowego Washington Wizards wymagamy. A poziom gry Gortata - jak na gracza z ośmioletnim stażem w NBA, o którym wszyscy rywale we Francji mówią, że jest jednym z najlepszych środkowych turnieju - jest na razie przeciętny. 31-letniemu środkowemu brakuje dynamiki i agresji - świadczy o tym m.in. ledwie sześć zbiórek w ataku i trzy bloki.

Statystyki: - 26:01 minuty, 11,2 punktu; 48 proc. z gry; 7,8 zbiórki

Rezerwowi:

Aaron Cel - 3+. Ma równe statystyki ze wszystkich meczów, choć nie gra w nich równo. Miał świetne wejście z ławki w drugiej kwarcie meczu z Bośnią, kiedy rzucił osiem punktów, potem w takim gazie już nie był. Wykonuje jednak wiele małych, potrzebnych rzeczy na boisku. Podobnie jak Kulig dużo energii traci na obronę - ścierał się z Borisem Diaw czy Andriejem Woroncewiczem.

Statystyki: 18:55 minuty; 5,6 punktu; 37 proc. z gry; 4,6 zbiórki

Łukasz Koszarek - 3+. Zagrał bardzo dobry mecz z Izraelem. Ma świetny przegląd pola, umie dobrze dograć pod kosz, czy trafić z dystansu, ale miał też momenty, gdy grał chaotycznie czy popełniał proste błędy. Przyzwoity w roli zmiennika Slaughtera, dobrze sprawdza się, gdy są jednocześnie na parkiecie.

Statystyki: 15:29 minuty, 3,6 punktu, 44 proc. z gry, 2,8 asysty.

Przemysław Karnowski - 4. Z meczu na mecz wygląda na coraz solidniejszego zmiennika dla Gortata. Z Finlandią rzucił 10 punktów i miał pięć zbiórek, bywa bardzo aktywny pod koszem - tu powalczy o zbiórkę w ataku, tam wykorzysta swoją posturę i wybroni akcję pod koszem. Rośnie z turniejem, w każdym meczu gra coraz dłużej.

Statystyki: - 12:26 minuty; 5,4 punktu; 61 proc. skuteczności, 2,4 zbiórki.

Przemysław Zamojski - 3+. Trener widzi w nim specjalistę od defensywy i koszykarz z Elbląga ze swoich zadań wywiązuje się solidnie. W ataku nie może złapać rytmu. Plus za dobry mecz z Finlandią. Dwa razy faulowany przy rzutach z dystansu, trafił potem wszystkie rzuty wolne.

Statystyki: 10:58 minuty, 3,4 punktu na mecz, 36 proc. z gry, 7/8 z wolnych.

Karol Gruszecki - 2+. Po sparingach wydawało się, że jego siłą będzie defensywa, a gdy Gruszecki był na parkiecie, drużyna traciła najwięcej punktów. Debiutant na EuroBaskecie stracił miejsce w rotacji na rzecz bardziej doświadczonego Zamojskiego.

Statystki: 9,5 minuty (w czterech meczach), 1,8 punktu, 33 proc. z gry.

Aleksander Czyż - 3. Grał krótkie epizody. Dał dobrą zmianę w obronie z Bośnią i Hercegowiną, z Izraelem wypadł dużo słabiej, dostosował się do lichego poziomu reszty. Chaotyczny w ataku, nieskuteczny spod kosza. Debiutuje na EuroBaskecie.

Statystyki 2:47 minuty (w trzech meczach), 0 punktów, 1,3 zbiórki.

Robert Skibniewski - nie zagrał w żadnym meczu grupowym.