Sport.pl

NBA. Suns znów przegrali z Hornets, Gortat bez double-double

Phoenix Suns przegrali po raz trzeci w tym sezonie z New Orleans Hornets. W piątek na wyjeździe ulegli 97:109. Marcin Gortat zagrał przyzwoicie - rzucił 17 punktów i miał sześć zbiórek.
Gortat z Hornets lubi grać. To przeciwko tej drużynie ustanowił swój rekord punktowy kariery (w styczniu rzucił im 25 punktów), dwa tygodnie temu zanim pechowo uszkodził sobie nos, rzucił w niespełna 28 minut 18 punktów i miał 10 zbiórek.

W piątek też zaczął mecz bardzo udanie od punktów z faulem. Po sześciu minutach Suns prowadzili 21:12, Gortat rzucił pięć punktów, ale po chwili sfaulował po raz drugi i trener Alvin Gentry nie chcąc ryzykować straty Gortata w dalszej części meczu, posadził go na ławce.

Jego zmiennik, Robin Lopez, nie radził sobie kompletnie. Przez sześć minut "udało mu się" dwa razy sfaulować i zebrać dwie piłki. Suns z nim na parkiecie roztrwonili całą przewagę. Gentry stracił cierpliwość do zagubionego w ostatnich tygodniach Lopeza i dał kilka minut pograć niezbyt doświadczonemu Garretowi Silerowi - w niespełna sześć minut rzucił dwa punkty.

Gdy Gortat wrócił na parkiet Suns przegrywali 39:44. Przewagi straconej w pierwszej kwarcie nie odzyskali już do końca meczu. Gortat był aktywny, wymuszał faule rywali i trafiał z linii rzutów wolnych, przyzwoicie grali Jared Dudley i Grant Hill, ale rewelacyjna obrona Hornets zatrzymała atak Suns, nie wiele do gry wnieśli zmiennicy. Do tego zespół z Arizony nie potrafił zatrzymać rzucającego Williego Greena, który zdobył 31 punktów i ustanowił swój nowy rekord kariery. Suns przegrali 97:109.

Zespół z Arizony po raz siódmy w tym sezonie zagrał bez Steve'a Nasha. Kanadyjski rozgrywający naciągnął mięsień uda w meczu z Chicago Bulls i dostał w piątek wolne. Bez niego Suns sobie nie radzą, przegrali sześć z siedmiu spotkań. Zastępujący Nasha Aaron Brooks grał na fatalnej skuteczności (2/7 z gry), słabo bronił, ale kilka razy potrafił dograć dobrą piłkę czy to pod kosz, czy na obwód (9 asyst).

Najlepiej w Suns zagrał Dudley, który rzucił 18 punktów i miał siedem zbiórek. Gortat, który zdobył 17 punktów i miał sześć zbiórek, miał jako jedyny z graczy Suns wysoki wskaźnik plus/minus (+14). To oznacza, że z nim na parkiecie jego zespół rzucił o 14 punktów więcej od rywali.

W Hornets oprócz Greena wyróżnił się Trevor Ariza (21 punktów, 8 zbiórek), a lider drużyny z Nowego Orleanu Chris Paul zaliczył 12 asyst i rzucił siedem punktów.

Hornets na trzy mecze przed końcem sezonu zasadniczego z bilansem 46-33 zajmują siódme miejsce na zachodzie, ale mają jeszcze realne szanse nawet na piątą lokatę. Suns szanse na play-off stracili już kilka meczów temu. Po porażce z Hornets mają bilans 38-41 i dziesiąte miejsce w Konferencji Zachodniej.

Suns zagrają jeszcze trzy mecze w tym sezonie. W niedzielę na wyjeździe zmierzą się z Dallas Mavericks, a później przed zespołem Marcina Gortata dwa mecze u siebie - w poniedziałek z Timberwolves i w środę ze Spurs.



Do końca sezonu nie zagra Deron Williams»


Więcej o:

NBA tabela

Dywizja/ZespółZw.Por.bilans
EASTERN CONFERENCE
SOUTHEAST
Miami1660.727
Orlando11110.500
Charlotte9150.375
Washington7140.333
Atlanta5170.227
ATLANTIC DIVISION
Boston1650.762
Toronto1560.714
Philadelphia1670.696
Brooklyn13100.565
New York4190.174
CENTRAL
Milwaukee2030.870
Indiana1580.652
Detroit9140.391
Chicago8150.348
Cleveland5170.227
WESTERN CONFERENCE
SOUTHWEST
Dallas1660.727
Houston1570.682
San Antonio9140.391
Memphis6160.273
New Orleans6170.261
PACIFIC
L.A. Lakers2030.870
L.A. Clippers1670.696
Phoenix10120.455
Sacramento8130.381
Golden State5190.208
NORTHWEST
Denver1470.667
Utah13100.565
Minnesota10110.476
Oklahoma City9120.429
Portland9140.391