Sport.pl

NBA. Warrick eksplodował, Suns pokonali Rockets

Hakim Warrick zastępujący w pierwszej piątce kontuzjowanego Channinga Frye'a rzucił we wtorek 32 punkty i poprowadził Phoenix Suns do zwycięstwa nad Houston Rickets 113:110. Marcin Gortat zaliczył swoje 14. double-double w sezonie - miał 13 punktów i 16 zbiórek.
Podyskutuj o NBA na blogu Pick&roll »

Gortat od dwóch tygodni nie schodzi poniżej pewnego poziomu. W jego grze widać większą pewność siebie - nie boi się oddawać rzutów, często próbuje gry dalej od kosza, co do tej pory nie było jego domeną. Nie zapomina także o grze defensywnej - nadal świetnie zbiera i straszy rywali swoją obecnością pod koszem. We wtorek wykorzystał to, że Rockets przyjechali bez kontuzjowanego Scoli, który doznał urazu kolana w meczu z Sacramento Kings.

Gortat i spółka wykorzystali brak efektywnego Argentyńczyka - Polak rzucił 13 punktów, z czego prawie połowę (6) w czwartej kwarcie, gdy Suns bronili ciężko wypracowanej przewagi. Przyczepić można się do skuteczności - 6/15 i kilka pudeł spod samego kosza zdarzać się nie powinno. Był także prawdziwą bestią w walce na tablicach - zebrał 16 piłek, najwięcej ze wszystkich zawodników na parkiecie. Do tego dołożył dwie asysty, trzy bloki, a także dwie straty. A to wszystko w 36 minut. Jak zwykle zaczał mecz na ławce, ale grał o wiele dłużej od wychodzącego w pierwszej piątce Robina Lopeza (12 minut, 6 punktów). Było to 14. double-double w sezonie i 19. w karierze.

Suns trochę czasu zajęło zanim przyzwyczaili się do gry z Hakimem Warrickiem, który zastępował kontuzjowanego Channinga Frye'a (uraz barku, 2-3 tygodnie przerwy w grze). Podkoszowy z aklimatyzacją w pierwszej piątce nie miał problemów - zdobył 32 punkty, w tym ważne w samej końcówce, gdy Suns prowadzili sześcioma punktami. Warricka podaniami dobrze obsługiwał Steve Nash, który zaliczył 14 asyst i miał dziewięć punktów. 32 punkty dołożył także Vince Carter, który ostatnio dobre mecze przeplata ze słabszymi.

Suns przez całą pierwszą połowę minimalnie przegrywali, a decydujący cios zadali na trzy minuty przed końcem meczu. Vince Carter rzucił pięć punktów z rzędu, a przewaga gospodarzy urosła z jednego do sześciu punktów na nieco ponad 1:40 do końca. Rockets nie byli w stanie już dogonić Suns, którzy ostatecznie wygrali 113:110.

Najwięcej dla Rockets 32 punkty zdobył Kyle Lowry, 18 dołożył z ławki Patrick Patterson. Sześć punktów i trzy asysty miał Goran Dragić, który niespełna dwa tygodnie temu został wytransferowany z Suns do Rockets. W przeciwnym kierunku powędrował Aaron Brooks, dla którego wtorkowy mecz był debiutem przed własną publicznością. Brooks nie zachwycił, w 12 minut nie zdobył punktu, miał jedną asystę i cztery faule.

Dla Suns, którzy walczą o awans do play-off było to bardzo ważne zwycięstwo. Ekipa z Phoenix z bilansem 33-29 nadal zajmuje dziewiąte miejsce na wschodzie, ale cały czas utrzymuje dystans do ósmych Memphis Grizzlies (36-29). W czwartek Suns zagrają u siebie z Denver Nuggets, a w niedzielę podejmą Orlando Magic (godz. 21.30, transmisja w Canal+).

Wszystkie wyniki:

Atlanta Hawks - Los Angeles Lakers 87:101

Cleveland Cavaliers - Golden State Warriors 85:95

Indiana Pacers - Philadelphia 76'ers 100:110

Washington Wizards - Milwaukee Bucks 76:95

Miami Heat - Portland Trail Blazers 96:105

Phoenix Suns - Houston Rockets 113:110



Więcej o:

NBA tabela

Dywizja/ZespółZw.Por.bilans
EASTERN CONFERENCE
SOUTHEAST
Miami1660.727
Orlando11110.500
Charlotte9150.375
Washington7140.333
Atlanta5170.227
ATLANTIC DIVISION
Boston1650.762
Toronto1560.714
Philadelphia1670.696
Brooklyn13100.565
New York4190.174
CENTRAL
Milwaukee2030.870
Indiana1580.652
Detroit9140.391
Chicago8150.348
Cleveland5170.227
WESTERN CONFERENCE
SOUTHWEST
Dallas1660.727
Houston1570.682
San Antonio9140.391
Memphis6160.273
New Orleans6170.261
PACIFIC
L.A. Lakers2030.870
L.A. Clippers1670.696
Phoenix10120.455
Sacramento8130.381
Golden State5190.208
NORTHWEST
Denver1470.667
Utah13100.565
Minnesota10110.476
Oklahoma City9120.429
Portland9140.391