Sport.pl

Gortat blokował LeBrona, Magic wygrywają!

Orlando Magic pokonali Cleveland Cavaliers 99:89 i objęli prowadzenie 2:1 w finale Konferencji Wschodniej NBA. Marcin Gortat (Magic) grał aż 24 minuty i dwukrotnie zablokował LeBrona Jamesa.
Jak Gortat blokował LeBrona zobaczysz na Zczuba.tv »

Polski środkowy zdobył w sumie cztery punkty (2/3 z gry, 0/2 z wolnych) i miał pięć zbiórek, ale najbardziej widowiskowe były jego bloki na MVP sezonu zasadniczego. Najpierw, w końcówce pierwszej kwarty, wchodzący pod kosz z lewego skrzydła James próbował obiec Gortata. Znalazł się prawej strony kosza i rzucił półhakiem o tablicę - Polak "zgasił" piłkę do tablicy, a ta odbiła się jeszcze od Jamesa i wyszła na aut.

Po raz drugi Gortat zablokował "Króla Jamesa" w ostatniej minucie przed przerwą. Chwilę później Polak rzucał spod kosza w kontrze, a LeBron chciał rewanżu - z impetem zbił piłkę, ale sędziowie słusznie uznali punkty Gortata. Piłka była już w locie opadającym.

James jeszcze dwukrotnie nadziewał się na bloki gospodarzy - oba miały miejsce już w samej końcówce meczu. Jeden z nich został zakwalifikowany przez sędziów jako faul. Niesłusznie - wracający do obrony Dwight Howard czysto zatrzymał Jamesa przy rzucie za trzy, co pokazały powtórki. Magic pomścili swojego lidera (gwizdek arbitrów oznaczał szósty faul Howarda) w jednej z ostatnich akcji - Gortat utrudniał Jamesowi wejście przy linii końcowej, a Mickael Pietrus z tyłu zablokował rzut rywala.

James i tak zdobył aż 41 punktów (miał też siedem zbiórek i dziewięć asyst), ale jego Cavaliers w drugiej połowie nie zagrozili poważnie Magic. Goście ani razu nie zbliżyli się na odległość jednego kosza. James miał jeszcze mniejsze wsparcie od kolegów niż w poprzednich meczach.

Liderem Magic był Howard, który zdobył 24 punkty i miał dziewięć zbiórek. Podanie do niego w okolice obręczy oznaczało punkty, albo faul rywali. Howard trafił pięć z ośmiu rzutów z gry, ale często był zatrzymywany nieprzepisowo. Po sześciu faulach z parkietu przedwcześnie schodzili Zydrunas Ilgauskas i Anderson Varejao, a środkowy Magic raz za razem stawał na linii rzutów wolnych - wykorzystał aż 14 z 19! Jak na niego, to świetna skuteczność.

Magic przegrywali 1:2, a potem w drugiej kwarcie pozwolili Cavaliers na pięć punktów przewagi (goście prowadzli 34:29). Na parkiecie od dłuższego czasu był wówczas Gortat, bo Howard po udanym początku (sześć szybkich punktów) wpadł w kłopoty z faulami. Polak miał dobre pojedyncze akcje, ale w dłuższym okresie Magic z nim na parkiecie słabli. Brakowało pewnych zbiórek w obronie, które pozwalałyby wyprowadzać szybsze ataki, brakowało punktów spod kosza. Gorzej dysponowani byli w niedzielę Rashard Lewis (tylko osiem rzutów z gry) i Hedo Turkoglu (1/11 z gry, choć 11/12 wolnych), więc Magic bardzo brakowało Howarda.

Na początku drugiej kwarty trener gospodarzy Stan Van Gundy zdecydował się na bardzo rzadki manewr - wystawił Gortata na pozycji silnego skrzydłowego i równocześnie Howarda na środku. Efektów nie było. To właśnie wtedy Cavaliers szybko zredukowali siedmiopunktową stratę z pierwszej kwarty. Gortat kilka razy spóźniał się w obronie.

Ale po przerwie Magic kontrolowali grę - szybkie akcje Courtney'a Lee dały im prowadzenie 56:48 i Cavaliers nie zdołali już wyraźnie go zmniejszyć. Za trzy próbował rzucać James, który w taki sposób, w ostatniej sekundzie, zapewnił wygraną swojej drużynie w meczu nr 2. Tym razem wykorzystał tylko jedną z ośmiu prób.

Rozgrywający Cavaliers - Mo Williams i Delonte West - mieli razem tylko 10/27 z gry. Dodali do tego sześć asyst, ale aż dziewięć strat. Rozgrywający Magic Rafer Alston przy dużo lepszej skuteczności zdobył 18 punktów, miał cztery asysty i tylko trzy straty. Znów ważnym graczem z ławki był Pietrus (16 punktów, sześć zbiórek, 7/7 z wolnych). Rezerwowi gospodarzy (Pietrus i Gortat) ograli ławkę gości 20:8.

W rywalizacji do czterech zwycięstw Magic prowadzą 2:1. Kolejny mecz, także w Orlando, odbędzie się we wtorek.

Orlando Magic - Cleveland Cavaliers 99:89. Kwarty: 24:17, 18:24, 26:22, 31:26. Magic: Howard 24, Alston 18 (2), Lewis 15 (2), Turkoglu 13, Lee 9 (1) oraz Pietrus 16 (1), Gortat 4, Johnson 0, Battie 0. Cavaliers: James 41 (1), Williams 15 (3), West 12 (1), Ilgauskas 9, Varejao 4 oraz Smith 4, Wallace 4, Pavlovic 0, Gibson 0, Kinsey 0. Stan rywalizacji do czterech zwycięstw: 2:1. Kolejny mecz w Orlando.

Magicy Gortata w finale NBA kosztem Kawalerzystów wielkiego LeBrona?


Wyszystko o Marcinie Gortacie w NBA- zobacz tutaj >


NBA tabela

Dywizja/ZespółZw.Por.bilans
EASTERN CONFERENCE
SOUTHEAST
Miami1660.727
Orlando11110.500
Charlotte9150.375
Washington7140.333
Atlanta5170.227
ATLANTIC DIVISION
Boston1650.762
Toronto1560.714
Philadelphia1670.696
Brooklyn13100.565
New York4190.174
CENTRAL
Milwaukee2030.870
Indiana1580.652
Detroit9140.391
Chicago8150.348
Cleveland5170.227
WESTERN CONFERENCE
SOUTHWEST
Dallas1660.727
Houston1570.682
San Antonio9140.391
Memphis6160.273
New Orleans6170.261
PACIFIC
L.A. Lakers2030.870
L.A. Clippers1670.696
Phoenix10120.455
Sacramento8130.381
Golden State5190.208
NORTHWEST
Denver1470.667
Utah13100.565
Minnesota10110.476
Oklahoma City9120.429
Portland9140.391