Sport.pl

NBA. Najgorszy mecz drużyny Gortata w sezonie

Phoenix Suns przegrali na wyjeździe z Detroit Pistons aż 117:77 - to trzecia najwyższa porażka w historii zespołu. Marcin Gortat rzucił sześć punktów i miał cztery zbiórki.
117 : 77
Informacje
NBA - 2012/2013 - Mecze Phoenix Suns
Czwartek 29.11.2012 godzina 01:30
Wyniki szczegółowe
Wynik
Detroit Pistons
117
Phoenix Suns
77
Składy i szczegóły
Detroit Pistons
Skład: Knight 19 (3), Prince 12 (1), Singler 12 (1), Maxiell 9, Monroe 9 oraz Villanueva 19 (4), Stuckey 18, Maggette 8 (2), Drummond 6, English 3 (1), Daye 2, Bynum 0
Phoenix Suns
Skład: Dragić 10 (1), Morris 10 (2), Gortat 6, Brown 5, Beasley 2 oraz Scola 11, Dudley 7 (1), Johnson 7 (1), Marshall 7 (1), O'Neal 4, Zeller 4, Telfair 2, Tucker 2
Polak w pierwszym meczu z Pistons był jednym z liderów Suns - rzucił 16 punktów, miał 16 zbiórek i trzy bloki. W środę tamtego zawodnika w ogóle nie przypominał. Zagrał tylko 20 minut (najmniej w sezonie), ale trudno się dziwić trenerowi Alvinowi Gentry'emu, że dłużej nie trzymał Gortata na parkiecie.

Środkowy zagrał kolejny słaby mecz w tym sezonie - trafił ledwie jeden z sześciu rzutów z gry (drugi najgorszy wynik w sezonie), pudłował spod samej obręczy, nie trafiał dobitek rzutów kolegów. Z sześciu punktów cztery zdobył z linii rzutów wolnych, dołożył cztery zbiórki. Sprawiał wrażenie pasywnego i nie do końca skoncentrowanego - w pierwszej kwarcie popełnił trzy głupie straty.

Ale nie tylko Gortat zagrał słaby mecz, cały jego zespół zaprezentował się fatalnie. - Pierwszy raz w sezonie moi zawodnicy nie walczyli - powiedział trener Gentry. Suns, którym udawało się już w tym sezonie niwelować nawet 26-punktowe straty, z Pistons bardzo szybko się poddali. W trzeciej kwarcie mieli jeszcze rywali na wyciągnięcie ręki, ale po serii błędów w ataku, niecelnych rzutów i przewinień technicznych Suns przegrali ten fragment meczu aż 4:19. Przed czwartą kwartą Pistons mieli 21 punktów zaliczki (81:60) i nie zwalniali tempa. Na dwie minuty przed końcem po rzucie Austina Daye'a przewaga wzrosła do aż 44 punktów. Ostatecznie Suns przegrali różnicą 40 - 117:77.

To trzecia najwyższa porażka w historii ekipy z Phoenix i najgorszy mecz drużyny Alvina Gentry'ego w sezonie. Suns nie mieli takich problemów jak z Pistons w starciu z mistrzami NBA Miami Heat, którzy rozbili ich "tylko" 124:99.

W meczu nie szło zawodnikom pierwszej piątki, ale niewiele do gry wnieśli rezerwowi. Najlepszy strzelec Suns w tym meczu, Luis Scola, uciułał 11 punktów, trafiając cztery z 12 rzutów z gry. Po 10 punktów mieli Goran Dragić i Markieff Morris. Zmiennik Gortata Jermaine O'Neal w 16 minut uzbierał cztery punkty i siedem zbiórek. Aż 16 minut zagrał debiutant Kendall Marshall, rzucił siedem punktów, ale po meczu Suns zdecydowali się odesłać rozgrywającego na zaplecze NBA do D-League.

Suns trafili tylko 28 z 82 rzutów z gry (34-procent), Pistons mieli aż 28 asyst przy 40 celnych rzutach. Gospodarze wykorzystywali błędy obrony Suns i raz za razem trafiali z dystansu - wykorzystali aż 12 z 16 prób, czterokrotnie trafił rezerwowy Charlie Villanueva, trzy trójki miał Brandon Knight. Obaj zdobyli po 19 punktów dla Pistons, 18 miał Rodney Stuckey.

Suns po raz czwarty w sezonie przegrali drugi mecz, gdy grali dzień po dniu. Zespół Gortata z pierwszych 16 meczów wygrał dopiero siedem, ale tylko dwa poza własną halą. Suns w piątek zagrają w Toronto z Raptors, w niedzielę w Nowym Jorku zmierzą się z Knicks, a najdłuższą w sezonie sześciomeczową wyjazdową serię zakończą we wtorek w Memphis.



Więcej o:

NBA tabela

Dywizja/ZespółZw.Por.bilans
EASTERN CONFERENCE
SOUTHEAST
Miami1660.727
Orlando11110.500
Charlotte9150.375
Washington7140.333
Atlanta5170.227
ATLANTIC DIVISION
Boston1650.762
Toronto1560.714
Philadelphia1670.696
Brooklyn13100.565
New York4190.174
CENTRAL
Milwaukee2030.870
Indiana1580.652
Detroit9140.391
Chicago8150.348
Cleveland5170.227
WESTERN CONFERENCE
SOUTHWEST
Dallas1660.727
Houston1570.682
San Antonio9140.391
Memphis6160.273
New Orleans6170.261
PACIFIC
L.A. Lakers2030.870
L.A. Clippers1670.696
Phoenix10120.455
Sacramento8130.381
Golden State5190.208
NORTHWEST
Denver1470.667
Utah13100.565
Minnesota10110.476
Oklahoma City9120.429
Portland9140.391

Komentarze (4)
NBA. Najgorszy mecz drużyny Gortata w sezonie
Zaloguj się
  • gm114

    Oceniono 3 razy 1

    W tym meczu nie funkcjonowało zupełnie nic. Przede wszystkim nie było drużyny. Suns przegrali głównie w asystach i to mówi wiele. Głupie błędy popełniali wszyscy. Pisanie o braku koncentracji jest mylące. Oni po prostu nie mają wytrzymałości i są fizycznie bardzo słabi. Niektórzy z nich bardzo słabo rzucają, wręcz kompromitująco. Do Gortata wcale nie ma co mieć pretensji o zbiórki czy rzuty. Gortat jest graczem który ma dominować górne rejony pola gry, co oznacza, że ma tam sprawiać rywalom trudności, które przełożą się na wynik drużyny. Jeśli zrobi do poprawnie, to Suns moga wygrać tę walkę o górne piłki a na łączne zbiórki czy bloki będzie się składał wysiłek całej drużyny. Gortat może zdomionować tablicę a piłki może łapać nawet rozgrywający, to już drobiazg.

    Ale Gortat tego nie robi. Dlaczego? Bo jest kompromitująco słaby fizycznie, przestał skakać, stracił refleks, biega wolniej jak w zeszłym sezonie. Po prostu ma braki kondycyjne i jest gigantycznie zmęczony. Prawdopodobnie też dużo robił treningu siłowego ciężarowego, a taki trening spowalnia refleks soportowca i trzeba potem poćwiczyć nad refleksem. Tzn. nad nawykami.

    Dlaczego tak jest? Ano w zeszłym roku wszedł po długim odpoczynku ławkowym a przed tym sezonem zamiast odpoczywac i trenować robił za celebrytę.

    Ten sezon ma juz niestety zmarnowany. Gdyby trener był na poziomie, to wysłał by go na odpoczynek i jakieś krótkie a intensywne treningi. Albo niech gra co trzeci mecz i będzie wtedy grał przyzwoicie.

  • kadet_sport

    Oceniono 2 razy -2

    Clemek chyba masz racje, bo czuję, że to nie ostatnia przegrana Suns w tym sezonie.

    tinyurl.com/cfw578e

  • forumowiecgwna

    Oceniono 13 razy -3

    Dosc skomplikowana jest ta konstrukcja w ktorej Gortat jest zawodnikiem "pierwszego" skladu - ale w najwazniejszych momentach meczu gra ZAWSZE jego "zmiennik"...

    Moze czas juz przestac uzywac takich zwrotow? Bo niestety ale trudno stwierdzic kto jest czyim zmiennikiem w tej druzynie - wyglada ze Gentry wie ze O'Neil nie jest w stanie kondycyjnie grac calego meczu, dlatego chcial zeby pierwsze kwarty "ciagnal" slabszy Gortat, a na ostatnie kwarty bedzie wprowadzal niespodziewanie duzo lepszego zawodnika.

    Pisanie ze "zmiennik Gortata" cos znowu ugral jest komiczne.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX