Sport.pl

NBA. Gortat wygrał z Bynumem. Statystycznie

Marcin Gortat rzucił 16 punktów i miał 12 zbiórek w przegranym przez Phoenix Suns meczu z Los Angeles Lakers 83:99. Statystycznie wypadł lepiej od środkowego Lakers Andrew Bynuma, ale bezpośrednich starć mieli niewiele.
Marcin Gortat w Meczu Gwiazd NBA? Głosuj! »

Gortat i Bynum spędzili na parkiecie po około 30 minut, ale z piłką przeciwko sobie zagrali ledwie kilka razy.

Polak trzy razy grał w ataku bezpośrednio przeciwko Bynumowi. W pierwszej kwarcie sprytnym manewrem do linii końcowej i rzutem z odskoku trafił nad Amerykaninem. Na początku trzeciej kwarty spudłował rzut półhakiem nad Bynumem, a kilka akcji później został przez środkowego Lakers zablokowany - Gortat dostał dobre podanie od Nasha, ale jego rzut dość łatwo zatrzymał wyprostowany jak struna środkowy Lakers.

Gortat starał się jednak wykorzystywać także to, że Bynum musiał pomagać na zasłonach przy kryciu Steve'a Nasha. Lakers założyli sobie, że nie pozwolą na łatwe punkty Kanadyjczyka (i to im się udało, rzucił tylko 13 punktów), ale narazili się na wejścia pod kosz Gortata - Polak w pierwszej kwarcie wykorzystał błąd obrony Lakers i rzucił spod kosza, w trzeciej kwarcie trzy razy z półdystansu. Bynuma wtedy przy nim nie było, bo zostawał przy Nashu.

Gortat w 31 minut rzucił 16 punktów i miał 12 zbiórek. Jego rywal z Lakers o cztery punkty mniej, zbiórek też miał cztery mniej.

Bynum miał problemy w ataku, bo dobrze funkcjonowała obrona Suns. Środkowy oddał zaledwie osiem rzutów, trafił połowę. W pierwszej kwarcie wykorzystał swoją przewagę fizyczną nad Gortatem i rzutem lewą ręką spod obręczy zdobył punkty. W trzeciej kwarcie Bynum lepiej zastawił, zebrał piłkę nad głową Gortata i dobił niecelny rzut Bryanta.

W drugiej kwarcie Gortat wespół z Jaredem Dudley zatrzymał Bynuma przy linii końcowej. Środkowy Lakers próbował przebić się przez podwojenie, ale rzucił tylko o tablicę.

Statystycznie Gortat wypadł lepiej, ale to Lakers dzięki świetnemu finiszowi i wielkiemu meczowi Kobe'ego Bryanta wygrali mecz 99:83.

Gortat z Bynumem rywalizuje nie tylko na parkiecie, ale i w głosowaniu na pierwsze piątki Meczu Gwiazd, który 26 lutego odbędzie się w Orlando.

Gortat Bynum
16punkty12
7/13rzuty z gry4/8
2/2rzuty wolne4/6
12zbiórki8
4zbiórki w ataku2
2asysty1
0bloki2
1straty2
2faule2
31minuty30
Redaktor to dopiero jest kibic! Poznaj nas na profilu Facebook/Sportpl »


Więcej o:

NBA tabela

Dywizja/ZespółZw.Por.bilans
EASTERN CONFERENCE
SOUTHEAST
Miami1660.727
Orlando11110.500
Charlotte9150.375
Washington7140.333
Atlanta5170.227
ATLANTIC DIVISION
Boston1650.762
Toronto1560.714
Philadelphia1670.696
Brooklyn13100.565
New York4190.174
CENTRAL
Milwaukee2030.870
Indiana1580.652
Detroit9140.391
Chicago8150.348
Cleveland5170.227
WESTERN CONFERENCE
SOUTHWEST
Dallas1660.727
Houston1570.682
San Antonio9140.391
Memphis6160.273
New Orleans6170.261
PACIFIC
L.A. Lakers2030.870
L.A. Clippers1670.696
Phoenix10120.455
Sacramento8130.381
Golden State5190.208
NORTHWEST
Denver1470.667
Utah13100.565
Minnesota10110.476
Oklahoma City9120.429
Portland9140.391

Komentarze (4)
NBA. Gortat wygrał z Bynumem. Statystycznie
Zaloguj się
  • Gość: lupo

    0

    twardo z nim walczyl ale nie mozna tez zapominac ze pare akcji bynum byl podwajany.

  • Gość: jano

    0

    do mario:
    Oglądałeś mecz, że piszesz takie dyrdymały? Gortat był zdecydowanie lepszy od Bynuma, a w 1kw go zmiażdżył. Bynum był dobrze kryty przez Marcina (który był twardy i nieustępliwy w walce o pozycje) stąd mała ilość piłek do Bynuma. Trener Lakers jako pierwszego ściągnął właśnie Andrew już w połowie 1kw.Punkty oraz zbiórki zdobywał głównie jak krył go Lopez.
    Bardzo dobrze za to z Gortatem radził sobie Gasol. I tu faktycznie było widać, że Pau jest lepszym koszykarzem od Marcina.

  • Gość: Wymiona

    0

    Statystycznie to 2+2=3. Szitaka.

  • Gość: Mario

    Oceniono 1 raz -1

    Dajcie juz spokoj z tym Gortatem. Rozumiem. Polak gra dobrze w NBA ale teksty w stylu ze byl lepszy ale statystycznie i robienie z niego lepszego gracza niz jest to chyba przesada. Nie falszujmy tego jakim naprawde jest graczem, to srednia polka nba, zadna gwiazda, zaden mecz gwiazd i napewno nie jest lepszy od Bynuma, nawet jesli statystycznie wypadl akurat w tym meczu lepiej. Przypomina to troche propagande z czasow prl

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX