EuroBasket 2015. Wielka wojna dla Hiszpanii! Pau Gasol idzie po MVP

80 : 75
Informacje
Eurobasket 2015 - Półfinały
Czwartek 17.09.2015 godzina 21:00
Wyniki szczegółowe
1 Kw
2 Kw
3 Kw
4 Kw
1 Dogr
Wynik
Hiszpania
17
15
16
18
14
80
Francja
20
13
23
10
9
75
Francuzi, gospodarze EuroBasketu, nie obronią mistrzostwa Europy. Po siedmiu zwycięstwach z rzędu zostali zatrzymani przez swoich wielkich rywali - Hiszpanów, którym ulegli 75:80 po niesamowitym, zakończonym dogrywką meczu. Pau Gasol zdobył 40 punktów dla Hiszpanii, u Francuzów zawiódł Tony Parker.
Hiszpanie z Francuzami na wielkich imprezach biją się niemal zawsze. Hiszpanie byli górą w ćwierćfinale ME w 2009 roku, w finale ME w 2011 roku i ćwierćfinale igrzysk olimpijskich w Londynie w 2012 roku. Ostatnio wygrywali Francuzi - wyeliminowali Hiszpanów po dogrywce w półfinale ME w 2013 roku, upokorzyli ich w ćwierćfinale zeszłorocznych MŚ rozgrywanych w Hiszpanii. Teraz gracze trenera Sergia Scariolo wzięli srogi rewanż.

Francuzi prowadzili przez zdecydowaną większość meczu, ale w końcówkach to oni musieli gonić. W ostatnich sekundach czwartej kwarty przegrywali 63:66, ale po przerwie na żądanie Nicolas Batum uciekł do narożnika i trafił rzut na dogrywkę. W doliczonym czasie gry Hiszpanie przy własnej przewadze popełnili fatalny błąd - Victor Claver bezmyślnie sfaulował rzucającego za trzy Batuma przy wyniku 78:75 dla Hiszpanii. Francuz stanął na linii rzutów wolnych, ale tym razem się pomylił. I to trzykrotnie!

Mecz był wielką bitwą. Nie brakowało ostrej walki pod koszem, mocnych zasłon i pojedynków obwodowych. Francuzów w pierwszej połowie ciągnął rozgrywający CSKA Moskwa Nando De Colo, który w meczu rzucił 14 punktów. Skuteczny był też rezerwowy środkowy Joffrey Lauvergne, który w czwartej kwarcie rzucił pięć punktów z rzędu (w sumie miał 11), a ważne rzuty trafiał Batum (14 punktów, choć tylko 3/14 z gry).

Francuzom starcia z Hiszpanami nie udało się wygrać, bo słabo zagrał ich wielki lider. Tony Parker trafił tylko cztery z 17 rzutów z gry, uzbierał 10 punktów, miał sześć asyst i cztery zbiórki, ale wielkiego wpływu na mecz nie miał, był solidnie kryty, a sam rzadko decydował się na indywidualne akcje. Na dodatek popełnił trzy straty.

Hiszpańskiego triumfu nie byłoby bez Paua Gasola. W półfinale zagrał niesamowicie - rzucił 40 punktów, miał 11 zbiórek i trzy bloki. Świetnie grał w czwartej kwarcie, gdy raz po raz stawał na linii rzutów wolnych po kolejnych faulach środkowych rywali. A gdy nie rzucał wolnych, to albo pakował piłkę z góry, albo trafiał po półhakach. Był nie do zatrzymania - trafił 12 z 19 rzutów za dwa punkty i 16 z 18 wolnych.

35-letni środkowy Chicago Bulls jest gwarantem medali reprezentacji na ME - Hiszpanie jeszcze nie wrócili z EuroBasketu bez krążka, jeśli w składzie był Gasol. Z Lille wrócą przynajmniej ze srebrem, mimo że na turniej do Francji przywieźli drużynę niekompletną, pozbawioną kilku gwiazd i zawodników z NBA.

Francuzi - wielcy faworyci turnieju, drużyna, która do czwartku jeszcze nie przegrała meczu - na swój własny EuroBasket skompletowali drużynę najeżoną gwiazdami i kibice oczekiwali tylko złota. Porażka w półfinale przyjęta zostanie jako wielkie rozczarowanie, tym bardziej że mecz miał dodatkową stawkę - awans do finału ME oznacza automatyczną kwalifikację do igrzysk w Rio. Hiszpanie bilety do Brazylii mogą już kupować. Francuzi o Rio będą musieli powalczyć w dodatkowym turnieju kwalifikacyjnym.

Rywalem Hiszpanii w finale będzie zwycięzca drugiego półfinału, czyli Serbia lub Litwa. Mecz w piątek o godz. 21.