EuroBasket 2013. Dirk Bauermann: Zostawiliśmy rywalom otwarte drzwi

68 : 69
Informacje
Eurobasket 2013 - Grupa C
Czwartek 05.09.2013 godzina 17:45
Wyniki szczegółowe
1 Kw
2 Kw
3 Kw
4 Kw
Wynik
Polska
25
13
11
19
68
Czechy
12
22
16
19
69
Składy i szczegóły
Polska
Pierwsza piątka: Ponitka (4), Gortat (5), Lampe (14), Kelati (10), Koszarek (7) oraz Zamojski, Ignerski (17), Waczyński (9), Hrycaniuk (2), Karnowski
Czechy
Pierwsza piątka: Vesely (23), Pumprla (8), Satoransky (10), Houska, Jelinek oraz Balvin, Benda (6), Welsh (7), Barton (10), Hruban (5)
- Graliśmy zdecydowanie lepiej niż dzień wcześniej, mieliśmy wiele energii. Obrona była lepsza, podobnie jak wymiana piłki w ataku. Mieliśmy okazję przypieczętować wygraną, ale pozwoliliśmy Czechom doprowadzić do końcówki, w której zdarzyć się mogło wszystko. Przez obronę. Popełniliśmy kilka błędów i zostawiliśmy rywalom otwarte drzwi - skomentował porażkę 68:69 z Czechami trener reprezentacji koszykarzy Dirk Bauermann.
- Gratuluję Czechom i przypominam, że wczoraj grali o 9 wieczorem, przegrali w końcówce, dzisiaj też przegrywali, ale ostatecznie zwyciężyli. To świadczy o ich charakterze - zaczął swoją wypowiedź niemiecki trener. - Mimo porażki muszę powiedzieć, że jestem dumny z tego, jak podnieśliśmy się po porażce z Gruzją - dodał.

- Graliśmy zdecydowanie lepiej niż dzień wcześniej, mieliśmy wiele energii. Obrona była lepsza, podobnie jak wymiana piłki w ataku. Mieliśmy okazję przypieczętować wygraną, ale pozwoliliśmy Czechom doprowadzić do końcówki, w której zdarzyć się mogło wszystko. Przez obronę. Popełniliśmy kilka błędów i zostawiliśmy rywalom otwarte drzwi - analizował Bauermann.

- W ostatniej akcji chcieliśmy sfaulować, ale tego nie zrobiliśmy. Na dodatek zostawiliśmy bez opieki najlepszego strzelca rywali. Mogliśmy pozwolić im trafić za dwa, najwyżej byłaby dogrywka. Ale popełniliśmy błąd - opisał trener końcowe dziesięć sekund spotkania, w których Polacy zostawili bez opieki Lubosa Bartona. Czech trafił za trzy punkty na pięć sekund przed końcem, a Polakom nie starczyło już czasu na trafienie do kosza.

W piątek Polacy mają dzień przerwy, a w sobotę zagrają o 17.45 z Chorwacją, która ma bilans 1-1. - Odrodzimy się tak, jak odrodziliśmy się po porażce z Gruzją. Nie skreślajcie nas. Chorwacja to bardzo silny zespół, wesprą ich tłumy kibiców... Ale będziemy gotowi - stwierdził Bauermann.