Dwutaktem przez EuroBasket. Rzeź wicemistrzów

Wicemistrz świata? Poległ. Wicemistrz Europy? Przegrał. Brązowy medalista ostatnich igrzysk? Też. Pierwszy dzień słoweńskiego EuroBasketu zaczął się od serii niespodzianek.
Wicemistrzowie Europy Francuzi i jedni z głównych faworytów tegorocznych mistrzostw, niespodziewanie ulegli uważanym za przeciętnych Niemcom 74:80. Zawalili pierwszą kwartę (14:27), później straty udało im się odrobić, ale końcówka należała do naszych zachodnich sąsiadów. Tony Parker rzucił 18 punktów, ale wsparcia wśród kolegów nie miał. 19 punktów dla Niemców rzucił Robin Benzig, a Heikko Schaffartzik do 12 punktów dołożył 11 asyst.

Wicemistrzowie świata Turcy przegrali z Finami 61:55, choć w ostatniej kwarcie byli bliscy odrobienia 19-punktowej straty. Zawiedli liderzy tureckiej drużyny - Turkoglu i Ilyasova trafili trzy z 21 rzutów i zdobyli w sumie 11 punktów.

Źle turniej zaczęli także Rosjanie, brązowi medaliści ostatnich igrzysk w Londynie, którzy ulegli Włochom 69:76. Blisko jedną trzecią punktów dla Włochów rzucił Luigi Datome (25).

W najciekawszym meczu pierwszego dnia turnieju najmłodsza ekipa mistrzostw Serbia pokonała faworyzowaną Litwę 63:56. Świetny mecz zagrał Nemanja Nedovic, który do 14 punktów dołożył pięć zbiórek i cztery asysty. 20 punktów zdobył najbardziej doświadczony w drużynie Nenad Krstić.

Niechlubny rekord Chorwacji

Koszykarze z Bałkanów "popisali się" zaskakującą nieskutecznością w ataku. Grali co prawda z głównymi faworytami do złota, Hiszpanami, ale solidny zespół regularnie grający w ćwierćfinałach ME, po prostu musi lepiej grać w ataku. 40 rzuconych punktów to wstyd. Trzy punkty (!) w czwartej kwarcie, jeszcze większy. Tak mało punktów jak Chorwaci w ME nie rzucił nikt od 48 lat - w 1965 roku na 40 punktach Finlandię zatrzymała Czechosłowacja. Hiszpania wygrała 68:40 i prowadzi w grupie C.

Ach ten Jetter

Dwa punkty z faulem na trzy sekundy przed końcem meczu z Belgią po niesamowitym wejściu pod kosz zdobył Pooh Jeter i zapewnił Ukrainie 58:57. To ten sam zawodnik, który na turnieju w Lublinie rzutem równo z końcową syreną pogrążył reprezentację Polski.



W czwartek warto obejrzeć:

Litwa - Macedonia (godz. 21). Rewanż za mistrzostwa Europy sprzed dwóch lat. W ćwierćfinale Litwini, gospodarze tamtego turnieju, niespodziewanie ulegli Macedończykom, którzy później sięgnęli po brązowe medale. Oba zespoły przegrały swoje pierwsze mecze.

W telewizji pokażą:

Godz. 14.30 Chorwacja - Gruzja (Polsat Sport)

Godz. 17.45 Polska - Czechy (Polsat Sport, Polsat Sport News)

Godz. 21.00 Słowenia - Hiszpania (Polsat Sport)

Relacje z najważniejszych zawodów w aplikacji Sport.pl Live na iOS, na Androida i Windows Phone