Jeden z najstraszniejszych finiszów w kolarstwie. "Tego człowieka trzeba wsadzić do więzienia"

"Idę z tym do sądu. Takie akcje muszą zniknąć z kolarstwa. To było przestępstwo, panie Groenewegen" - napisał po dramatycznym finiszu pierwszego etapu Tour de Pologne Patrick Lefevere, szef grupy Deceuninck-Quick-Step. Kolarz tej grupy Holender Fabio Jakobsen trafił do szpitala po tym, jak na finiszu został zepchnięty na barierki przez Dylana Groenewegena z Jumbo-Visma.

To był jeden z najstraszniejszych finiszów w kolarstwie, do tego na etapie przypadającym w rocznicę tragicznej śmierci na trasie Tour de Pologne Belga Bjoerga Lambrechta. Blokowany przez Groenewegena Jakobsen stracił równowagę i wypadł za barierki, w grupę ludzi stojących przy mecie.

Zobacz wideo Rozmowa Michała Gąsiorowskiego z Michałem Gołasiem - kolarzem grupy INEOS

Jeden z najstraszniejszych finiszów w kolarstwie

Z początkowych informacji wynikało, że najmocniej ucierpiał stojący tam fotograf (inne wersje mówiły o sędzi). Potrzebna była akcja reanimacyjna. Jakobsen również ma poważne obrażenia, ale na razie nie ma informacji o szczegółach. Do szpitala został odwieziony również Marc Sarreau z Groupama FDJ.

Z nieoficjalnych na razie informacji wynika, że Jakobsen po około czterdziestominutowej reanimacji został wprowadzony w stan śpiączki farmakologicznej i odwieziony do szpitala.

"Tego człowieka trzeba wsadzić do więzienia"

"Tego człowieka z Jumbo-Visma trzeba wsadzić do więzienia" - napisał Lefevere, jeden z najbardziej doświadczonych dyrektorów sportowych w kolarstwie, Belg, pod którego ręką rozwinął się talent Michała Kwiatkowskiego. Czesław Lang, dyrektor wyścigu, powiedział w wywiadzie dla TVP Sport, że wina Groenewegena jest bezsporna i że Holender zostanie zdyskwalifikowany.

Czytaj też:

Pobierz aplikację Sport.pl LIVE na Androida i na iOS-a

Sport.pl LiveSport.pl Live .