Polka uciekała, Polka goniła. Ależ jazda na Tour de France!

Piąty etap Tour de France Femmes przyniósł wiele emocji polskim kibicom kolarstwa. W ucieczce znalazła się bowiem Dominika Włodarczyk, a na 22 km przed metą grupę tę dogoniła m.in. Katarzyna Niewiadoma-Phinney. Zwyciężczyni TdF z 2024 roku walczyła o etapową wygraną, zakończyło się jednak na trzeciej lokacie. Włodarczyk dojechała czwarta.
Tour de France Femmes, w ucieczce Dominika Włodarczyk i Katarzyna Niewiadoma-Phinney
Screenshot Eurosport

W kobiecym wyścigu Tour de France przyszedł czas na piąty etap. Najlepsze kolarki świata dzień po rywalizacji w jeździe na czas wybrały się na 140-kilometrową podróż z Macon do Belleville-en-Beaujolais. 

Zobacz wideo Siatkarze o Mistrzostwach Europy

We wczorajszej czasówce bardzo dobrze spisała się Katarzyna Niewiadoma-Phinney. Zwyciężczyni Tour de France Femmes sprzed dwóch lat przyjechała na 13. miejscu, a to pozwoliło Polce na awans w klasyfikacji generalnej na szóste miejsce. Tuż za pierwszą dziesiątką plasuje się za to Dominika Włodarczyk.

Dominika Włodarczyk uciekła, Katarzyna Niewiadoma goniła

I to właśnie Włodarczyk była jedną z bohaterek piątego etapu. Polka była jedną z kilkunastu zawodniczek, które ruszyły w ucieczce. W tej grupie nie było żadnej zawodniczki ze ścisłej czołówki klasyfikacji generalnej. Szybko pojawiła się szansa na to, by rzucić wyzwanie jadącej z żółtą koszulką liderki Marlen Reusser.

Zobacz też: Chwalińska ma coś, czego nikt jej nie odbierze. "To nie jest niespodzianka"

Na ok. 32 kilometry przed końcem stromy podjazd dał szansę na oderwanie się od słabnącej ucieczki - przewaga spadła bowiem o ponad minutę. W peletonie natomiast do akcji weszła Demi Vollering, a jak rzep trzymały się jej m.in. Niewiadoma-Phinney oraz Reusser. Im bliżej mety, tym bardziej malała przewaga grupy Włodarczyk.

Ostatni podjazd rozerwał ucieczkę

Ucieczka została połknięta na 22 kilometrów przed metą. Od wtedy na czele znajdowała się ok. 20-osobowa grupa, w której jechały dwie Polki, ale też liderka i wiceliderka generalki. Na premii czasowej trzecie miejsce zajęła Włodarczyk, zyskując dodatkowe dwie sekundy. Z kolei na ostatnim podjeździe tempo podkręciła Vollering. Z ucieczki odpadło kilka zawodniczek, ale Polki pozostały w głównej grupie.

Ostatnie metry przed szczytem były popisem Niewiadomej-Phinney i Vollering, która dojechały razem na premię górską. Z niewielką stratą dojechała Reuser, a Włodarczyk straciła kilkadziesiąt sekund. To między liderką, wiceliderką i szóstą zawodniczką klasyfikacji generalnej rozstrzygnęła się walka o etapowe zwycięstwo Tour de France - dla Polki pierwsze w karierze.

Katarzyna Niewiadoma-Phinney zaatakowała na 300 metrów przed metą

Reusser, Vollering i Niewiadoma-Phinney trzymały się razem do samego końca etapu. Na 300 metrów przed metą ruszyła Polka, zaskoczyła rywalki, ale jej finisz okazał się za słaby. Etap wygrała Demi Vollering, druga była Marlen Reusser, a Katarzyna Niewiadoma-Phinney dojechała na trzeciej pozycji. Dominika Włodarczyk przyjechała czwarta ze stratą 45 sekund do czołowej trójki.

Dla obu Polek oznacza to znaczący awans w klasyfikacji generalnej. Niewiadoma-Phinney jest teraz trzecia, tracąc minutę i 17 sekund do Marlen Reusser. Dominika Włodarczyk natomiast jest już piąta, a jej strata do Szwajcarki wynosi niecałe trzy minuty.

Piąta edycja Tour de France Femmes potrwa do niedzieli 9 sierpnia. Ostatni etap zakończy się w Nicei. Od 2022 roku za każdym razem wyścig na podium kończyła Katarzyna Niewiadoma-Phinney, a przed rokiem na czwartym miejscu finiszowała Dominika Włodarczyk.

Więcej o: