Awantura po wizycie Polaków w Holandii. Brakuje 50 tysięcy euro

Obiecali, a przelewu nie ma. Tak może pomyśleć pewna brytyjska firma, która zorganizowała polskim kolarzom torowym oraz członkom sztabu pobyt podczas mistrzostw Europy, które odbyły się... w styczniu bieżącego roku w Holandii. Portal WP SportoweFakty przybliżył kulisy całej sprawy, w której najważniejsza jest kwota niespełna 51 tysięcy euro. Do tego pozostaje kwestia - kto za to zapłaci?

Dwa srebrne medale i jeden brązowy zdobyli polscy kolarze torowi podczas mistrzostw Europy, które na początku stycznia odbyły się w holenderskim Apeldoorn. Nie najgorszy wynik i wydawać by się mogło, że o imprezie można zapomnieć i skupić się na igrzyskach olimpijskich w Paryżu. No właśnie - tak tylko mogło się wydawać.

Zobacz wideo Jurij Gladyr po dramatycznym półfinale mistrzostw Polski: Sport jest dla nich okrutny, a dla nas piękny

Skandal wokół pobytu polskich kolarzy w Holandii. Związek umywa ręce, a za pobyt trzeba zapłacić

Portal WP SportoweFakty przybliżył kulisy pobytu polskich kolarzy w Holandii, a mianowicie kwestie finansowe związane z tą imprezą. Otóż od czterech miesięcy brytyjska firma Corporate & Sporting Events LTD nie otrzymała ani grosza za zorganizowanie pobytu dla 20 polskich kolarzy i 19 członków sztabu! O jakiej kwocie mowa? Niespełna 51 tysięcy euro, czyli około 217 tysięcy złotych.

Serwis opisał, że polska kadra spędziła tam osiem nocy, a do dyspozycji miała 22 pokoje i pełne wyżywienie dla wszystkich. Jedna z osób, którą anonimowo cytuje WP, stwierdziła, że "niczego nie brakowało". Sportowcy mieli dostęp do strefy SPA i basenów. 

 

No ale najważniejsze - kto za to wszystko zapłaci? W artykule poinformowano, że brytyjska firma wystawiła fakturę Fundacji Wspierania Polskiego Kolarstwa. Prezes fundacji Michał Jackowiak przekazał, że ta opłaciła bilety lotnicze, ale nic więcej nie było deklarowane. - Może pan wziąć w dowolnym miejscu fakturę na przysłowiowy "Orlen" i oczekiwać opłacenia - dodał. Czy ktoś podał dane bez zgody prezesa i czy w związku z tym pójdzie do sądu? Tego na razie nie wiadomo.

Kto więc zamówił usługę? Z informacji źródła wynika, że zamówił i dane fundacji kazał przekazać prezes Polskiego Związku Kolarskiego Rafał Makowski. Portal skontaktował się z Makowskim, który utrzymuje, że za pobyt ma zapłacić fundacja, a on sam do sprawy ustosunkuje się w pełni po powrocie z urlopu.

Nie wiadomo więc, kto opłaci fakturę na kwotę blisko 51 tysięcy euro. W artykule możemy przeczytać, że firma CSE prawdopodobnie nie będzie więcej współpracowała z polskim związkiem, a do tego ciągle czeka na oficjalne stanowisko w tej sprawie.

Kto powinien opłacić fakturę za pobyt Polaków w Holandii?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.