Koszmarny wypadek na trasie słynnego wyścigu. Gwiazdy nie mogły się ruszać [WIDEO]

Jonas Vingegaard, Remco Evenepoel i Primoż Roglić mieli walczyć o końcowe zwycięstwo w wyścigu Dookoła Kraju Basków. Niestety na trasie czwartego etapu doszło do poważnej kraksy na czele peletonu, w której ucierpiało kilku wielkich faworytów. Część kolarzy leżała bez ruchu na poboczu i czekała na przyjazd karetki. Makabryczny wypadek okazał się znamienny w skutkach.

Do kraksy doszło na czwartym etapie wyścigu z Etxarri Aranatz do Legutio. Około 35 km przed metą kolarze mieli przed sobą stromy zjazd ze wzgórza Olaeta, na którym usytuowana była górska premia. Na jednym z ostrych zakrętów przy dużej prędkości z trasy wypadło 12 zawodników, w tym trzech wielkich faworytów - zwycięzca ubiegłorocznego Tour de France Jonas Vingegaard, mistrz świata z 2022 r. Remco Evenepoel czy lider wyścigu Primoż Roglić.

Zobacz wideo Marcin Komenda komentuje przegraną z Resovią: Klasowy zespół z siłą ognia

Fatalny wypadek w wyścigu Dookoła Kraju Basków. Wielcy mistrzowie wycofali się z wyścigu

Część z uczestników wypadku wpadła do betonowego rowu, odprowadzającego wodę, co jeszcze pogorszyło ich stan. Kilku nie mogło się podnieść i czekało na przyjazd karetki. Jednym z nich był Vingegaard, który leżał bez ruchu. Wkrótce nadciągnęła pomoc. Założono mu ortezę na szyję i odwieziono do szpitala. Na miejscu okazało się, że Duńczyk ma złamany obojczyk i kilka żeber.

Mocno ucierpiał także Remco Evenepoel. Jak informuje portal klix.ba, Belg również ma złamany obojczyk oraz łopatkę. Z kolei Roglić wyszedł z wypadku stosunkowo najlżej. Co prawda widać było, że jest zakrwawiony, ale ostatecznie wsiadł do samochodu swojej ekipy i odjechał. Choć obyło się bez złamań, Słoweniec podobnie jak dwaj jego rywale został wycofany z dalszej części wyścigu.

To pogrążyło czołowych kolarzy. "Na pierwszy rzut oka tego nie widać"

Dlaczego w tym miejscu doszło do wypadku? Wyjaśnił to hiszpański kolarz Mikel Bizkarra. Okazuje się, że zawodnicy nie dostosowali prędkości do pewnego szczegółu tego odcinka trasy. - Na tej drodze pod asfaltem jest dużo korzeni drzew, a droga jest bardzo nierówna. Na pierwszy rzut oka tego nie widać, ale kiedy jedziesz, podskakujesz i jeśli nie masz dobrej przyczepności kierownica łatwo ucieka - tłumaczył, cytowany przez klix.ba.

Ostatecznie etap został zneutralizowany i całej grupie, która dojechała do mety, zaliczono ten sam czas. Najlepszy okazał się Louis Meintjes, który wyprzedził drugiego Reubena Thompsona i trzeciego Karela Vacka. Liderem wyścigu po wycofaniu się Roglicia został Duńczyk Mattias Skjelmose. Michał Kwiatkowski jest 25.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.