25 lat i koniec. Żywa legenda kończy karierę. "Żyłem we śnie"

Zgodnie z przewidywaniami, przygoda Marka Cavendisha z kolarstwem dobiega końca. 38-letni Brytyjczyk w poniedziałek poinformował o zakończeniu sportowej kariery w 2023 roku.
PAVEL GOLOVKIN/AP

Zgodnie z tradycją, dni wolne w Wielkich Tourach przynoszą różnego rodzaju oświadczenia. W poniedziałek, podczas krótkiego odpoczynku w czasie Giro d'Italia, specjalną konferencję prasową zwołał Mark Cavendish. Brytyjczyk zrobił to, by poinformować o zakończeniu długiej i bogatej kariery wraz z końcem sezonu 2023.

Zobacz wideo Ronaldo bohaterem, Krychowiak załamany. Kulisy meczu w Arabii Saudyjskiej

Szczere słowa Cavendisha. "Żyłem we śnie"

Jeden z najlepszych sprinterów w historii kolarstwa rozpoczął swoją karierę w 2005 roku i od samego początku zaskakiwał swoimi umiejętnościami. Choć w pierwszej dekadzie XXI wieku młodzi kolarze mieli zdecydowanie większe problemy z wejściem do światowej czołówki niż obecnie, Brytyjczykowi się to udało. Dzięki temu już w 2006 roku sięgnął po niego zespół T-Mobile, który uchodził za jeden z najlepszych w peletonie.

Do 23 maja 2023 roku Cavendish zdołał odnieść 161 zwycięstw, stając się jednym z najlepszych sprinterów w karierze. Na poniedziałkowej konferencji prasowej zawodnik zespołu Astana przyznał, że te wszystkie lata były dla niego wybitne i jego życie było długim i wspaniałym snem.

- Kolarstwo było moim życiem przez 25 lat. Cały czas żyłem jak we śnie. Rower dał mi możliwość zobaczenia całego świata i spotkania wielu wspaniałych ludzi, których do dziś mogę bez zastanowienia nazywać przyjaciółmi. Jednocześnie muszę przyznać, że kocham sport bardziej, niż możecie sobie wyobrazić i nie będę w stanie odejść od niego za daleko - powiedział Cavendish.

Rekordzista, którego nikt nie pokona

W swojej niezwykle bogatej karierze Cavendish zdołał odnieść wiele kluczowych zwycięstw, które na zawsze zapisały się w historii kolarstwa. Brytyjczyk nie tylko sięgnął po mistrzostwo świata w 2011 roku oraz triumf w Mediolan - Sanremo dwa lata wcześniej.

Zawodnik z wyspy Man przede wszystkim zapisał na swoim koncie 34 triumfy etapowe w Tour de France, czym wyrównał rekord legendarnego Eddy'ego Merckxa. Brytyjczyk zdołał też zgarnąć 16 etapowych skalpów w Giro d'Italia oraz trzy w hiszpańskiej Vuelcie, stając się jednym z najlepszych, o ile nie najlepszym sprinterem w historii kolarstwa.

Więcej o: