Niesamowita wygrana i życiowy sukces Polki. Zdecydowały centymetry

Marta Lach z pierwszym zwycięstwem w wyścigu zaliczonym do World Tour. Polska kolarka pokonała w niedzielę Tamarę Dronową-Balabolinę i Arlenis Sierrę podczas trzeciego etapu Tour de Romandie Féminin.

To był już ostatni wyścig w ramach Women’s World Touru 2022. I wspaniale będzie go wspominała Marta Lach, której łupem padł ostatni etap premierowej edycji Tour de Romandie Féminin padł łupem Marty Lach. 

Zobacz wideo Heynen obiecał kibicom 10 tysięcy puszek piwa, jeśli Polacy wygrają. I się nie udało. "Wow, nie taki był plan"

Lach: "Jak najwięcej takich dni"

Wspomniany trzeci etap prowadził z Fryburga do Genewy. Kolarki miały do przejechania łącznie 147,6 kilometra. W pewnym momencie wyścigu grupa zawodniczek zdecydowała się na ucieczkę. Przewaga czołówki momentami miała nawet około 5 minut przewagi nad peletonem. To jednak nie wystarczyło, aby dojechać do mety z bezpiecznym zapasem nad peletonem.

Wszystko rozstrzygało się emocjonującym sprintem. Polka dawała z siebie wszystko do ostatnich metrów i to popłaciło. Lach przecięła linię maty jako pierwsza, chociaż o wszystkim zdecydować musiał jeszcze fotofinisz. Ostatecznie Marta Lach mogła cieszyć się z historycznego, pierwszego triumfu w cyklu World Tour. 

- Tak 3. etap Tour de Romandie wygrała Marta Lach. Zwycięstwo w World Tourze, duża sprawa. Pewnie niedługo bardzo emocjonalny wpis Marty na Facebooku, jak zawsze - napisał po zakończeniu wyścigu Sebastian Parfjanowicz, dziennikarz TVP Sport. Nie pomylił się, bo Lach szybko skomentowała swój sukces.

- Niesamowite! Pierwsze w życiu zwycięstwo w wyścigu World Tour. Jak najwięcej takich dni. Oby niegasnąca wiara i ciężka praca sprawiła, by każdy wyścig w przyszłym sezonie wyglądał jak ten ostatni w tym sezonie - pisała wyraźnie zachwycona polska kolarka. - Jak ochłonę napiszę więcej - dodała 25-latka.

W finałowym wyścigu drugie miejsce zajęła pochodząca z Rosji Tamara Dronowa-Balabolina, a podium uzupełniła Kubanka Arlenis Sierra.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.