Joao Rodrigues od 2016 roku jest zawodnikiem grupy W52-FC Porto. Portugalczyk nie osiągał jak do tej pory sukcesów w wielkich międzynarodowych zawodach, a w światowym rankingu był najwyżej sklasyfikowany na 264. miejscu (w ubiegłym roku). Ma jednak na koncie zwycięstwa w mniejszych tourach, jak ubiegłoroczny triumf w Volta ao Algarve na terenie Portugalii.
W obecnym sezonie Rodrigues nie odniósł żadnego sukcesu. Wszystko za sprawą wykrycia przez śledczych dopingu w jego organizmie, a także u innych zawodników grupy W52-FC Porto. Jak informuje agencja informacyjna "LUSA" Portugalczyk został ukarany aż siedmioletnim zawieszeniem. Czteroletnią karę nałożyła na niego Międzynarodowa Unia Kolarska, a kolejne trzy lata reakcja ze strony Portugalskiej Agencji Antydopingowej. 27-latek będzie mógł wrócić do rywalizacji dopiero po 14 lipca 2029 roku.
Byli zawodnicy z zespołu z Porto zostali potraktowani znacznie łagodniej i zostali zawieszeni jedynie na trzy lata. Mowa o Danielu Mestre, Ricardo Vileli, Ricardo Mestre, Rui Vinhasy, Samuelu Caldeirze i Jose Nevesie. Grupa została oficjalnie rozwiązana w lipcu tego roku.
Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl
Rodrigues pierwszy sukces odniósł w 2017 roku, wygrywając klasyfikację górską odbywającej się w Hiszpanii Vuelty a Castilla y León. W kolejnym sezonie przyszło zwycięstwo w klasyfikacji górskiej touru Grande Prémio de Portugal Nacional 2. Najlepszy w wykonaniu Portugalczyka był rok 2019, w którym wygrał on dwa wyścigi. Najpierw okazał się najlepszy w Volta ao Alentejo, a później w Volta a Portugal.