Pojechał "na Supermana". Mistrz. Nagranie podbija sieć [WIDEO]

Włoski kolarz Michael Guerra wykorzystał znajomość fizyki i aerodynamiki i postanowił pościgać się trochę w nietypowej pozycji. Pozwoliła mu ona dodać nieco prędkości i minąć innych kolarzy. Nagranie sprzed dwóch lat podbija internet!

Michael Guerra w kolarskim środowisku znany jest z nietypowych wyczynów na trasach. Zawodnik prowadzi nawet profil na Instagramie, na którym dzieli się z fanami różnymi sztuczkami i sytuacjami z tras. Kilka lat temu zaprezentował, jak m.in. wyskakuje z jadącego auta i wchodzi na rower.

Zobacz wideo Szczęsny jest maniakiem, siedzi z tabletem i analizuje

Michael Guerra pojechał w pozycji na Supermana. Zyskał trochę prędkości i wyprzedził rywali. Hit sieci

W sieci furorę robi się nagranie, na którym widać, jak Włoch znów wykorzystuje znajomość aerodynamiki podczas wyścigu kolarskiego. Kolarz w pewnym momencie jazdy postanowił przybrać dość nietypową pozycję "deski" i przejechać tak jakąś część trasy. Mężczyzna położył brzuch na siodełku, a nogi zwisały nad oponami, dzięki czemu zmniejszył opór powietrza. Pozwoliło mu to nie tylko zyskać trochę prędkości, ale też wyprzedzić kilku rywali. W tej sytuacji opłaciła się mu więc znajomość fizyki. 

Więcej artykułów o podobnej treści znajdziesz na portalu Gazeta.pl

Jak się okazuje, jest to nagranie sprzed...dwóch lat. 8 września 2020 roku opublikował je jeden z użytkowników i napisał: "Rowerzysta wypina się z pedałów, kładzie się na siedzeniu i wyciąga nogi, aby osiągnąć najwyższą wydajność aerodynamiczną". Wiralem stało się jednak dopiero teraz, kiedy w sieci umieścił je dziennikarz Ian Fraser. Włoski kolarz Michael Guerra wykorzystuje swoją wiedzę z zakresu fizyki i aerodynamiki, aby przyjąć pozycję "deseczki" i wyprzedzić swoich konkurentów" - napisał na Twitterze

Włoch już wcześniej próbował tego typu jazdy na rowerze. W 2019 roku na jego Instagramie pojawiło się zdjęcie, na którym widać kolarza jadącego w identycznej pozycji. "Kobiety kochają Supermana" - napisał. 

 
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.