Nalot policji na hotel o 5:30 rano. Dzień przed startem Tour de France

W czwartek o godzinie 5:30 policja weszła do hotelu zespołu Bahrain-Victorious, przygotowującego się do startującego w piątek Tour de France. Policjanci przeszukali autobus ekipy, a także pokoje personelu i kolarzy.

Choć 109. edycja Tour de France rozpoczyna się dopiero 1 lipca, o tegorocznym wyścigu już robi się bardzo głośno. Organizatorzy jednak woleliby, żeby takich informacji nie było przed rozpoczęciem rywalizacji. Po raz drugi w tym roku na policja przeprowadziła nalot na kolarzy i personel zespołu Bahrain-Victorious.

Zobacz wideo Marczyński: "Tour to bardzo stresujący i nerwowy wyścig"

Kolejne przeszukania policji w zespole Bahrain-Victorious przed Tour de France

Tym razem policjanci weszli do hotelu ekipy, w której od tego sezonu startuje Kamil Gradek, z samego rana, o godzinie 5:30. Policjanci przeszukali autobus zespołu, a także pokoje kolarzy i całego personelu. To pokłosie ubiegłorocznego nalotu funkcjonariuszy na hotel i autobus ekipy z Bahrajnu. Prowadzący sprawę prokurator z Marsylii zauważył wówczas, że śledztwo jest na etapie wstępnym i wszczęto je w sprawie dopingu, a dokładniej: "nabycia, transportu i posiadania substancji lub metody zabronionej dla sportowców bez uzasadnienia medycznego".

Rafał MajkaNalot policji tuż przed startem Tour de France. Śledztwo ws. dopingu

W poniedziałek, na kilka dni przed startem Tour de France, policja przeszukała domy niektórych pracowników i zawodników. Zespół był zaskoczony taką decyzją prokuratury. - To śledztwo nie przyniosło żadnych rezultatów, a obecne przeszukania przed rozpoczęciem Tour de France szkodzą reputacji pojedynczych osób i całego zespołu - przekazała ekipa w oświadczeniu.

Zdaniem francuskich mediów, zespół był rok temu podejrzewany dokładnie o stosowanie tizanidyny, leku stosowanego w leczeniu stwardnienia rozsianego. Do tej pory nie znaleziono jednak żadnych dowodów, które mogłyby obciążyć kogokolwiek z ekipy Bahrain-Victorious. Zespół, po opublikowaniu komunikatu o czwartkowym przeszukaniu hotelu, podkreślił, że nie będzie już komentował tej sprawy.

Więcej o: