Potężna kraksa na mecie. Aniołkowski miał pecha [WIDEO]

We wtorek kolarze rywalizowali w pierwszym etapie wyścigu 4 Jours de Dunkerque. Tuż przed metą doszło do potężnej kraksy, w wyniku której ucierpiał Stanisław Aniołkowski. Polak jednak za bardzo nie ucierpiał, o czym poinformował jego zespół na Twitterze.

4 Jours de Dunkerque zniknęło z kolarskiego kalendarza na niemal trzy lata z powodu pandemii koronawirusa. W tym roku odbędzie się 66. edycja Czterech Dni Dunkierki, a jednym z najbardziej utytułowanych kolarzy był Freddy Maertens, który triumfował w wyścigu we Francji w 1973, 1975, 1976 i 1978 roku. W tegorocznej edycji 4 Jours de Dunkerque występuje trzech Polaków - Stanisław Aniołkowski (Bingoal Pauwels Sauces), Maciej Bodnar (TotalEnergies) oraz Szymon Sajnok (Cofidis).

Zobacz wideo Kibice chcą pomnika dla Banasika. "Lepiej niech w Radomiu nie staje"

Potężna kraksa na koniec pierwszego etapu Czterech Dni Dunkierek. Ucierpiał Polak

We wtorek 3 maja rozpoczął się pierwszy z sześciu etapów tegorocznej edycji 4 Jours de Dunkerque. Sportowcy zaczęli rywalizację na wysokości poniżej poziomu morza, a cała trasa była płaska, dzięki czemu na mecie szczególne szanse do wygranej mieli mieć sprinterzy. Tak też było w tym roku, gdzie dochodziło do przepychanek pomiędzy kolarzami. Sam Welsford chciał przyblokować Belga Arnauda De Lie'a, wykonując ruch w lewo, ale manewr okazał się za ostry i spowodował kraksę.

Upadek Arnauda De Lie'a wywołał efekt domina, gdzie kolejni kolarze wpadali na siebie nawzajem. Jednym z zawodników, który ucierpiał, był Stanisław Aniołkowski. Ostatecznie okazało się, że Polak jedynie się lekko poobcierał, o czym poinformował jego zespół, czyli Bingoal Pauwels Sauces, w mediach społecznościowych. Sam Welsford został zdyskwalifikowany przez sędziów, a ostatecznym zwycięzcą pierwszego etapu został Holender Arvid De Kleijn.

Stanisław Aniołkowski miał szanse na to, aby ukończyć etap w czołowej dziesiątce, ale po kraksie został sklasyfikowany na 102. miejscu. Mimo to Polak zajmuje ósme miejsce w klasyfikacji generalnej, ponieważ otrzymał dwie sekundy bonifikaty na ostatniej premii lotnej. Maciej Bodnar ostatecznie zajął 46. miejsce, a Szymon Sajnok uplasował się na 77. pozycji.

Więcej o: