Transpłciowa kolarka nie może się ścigać z kobietami, choć spełniła wymagania. "Byłam nękana i demonizowana"

Kacper Sosnowski
"Nikt nie powinien wybierać między chęcią bycia tym, kim jest a uczestniczeniem w sporcie, który kocha" - napisała w swym oświadczeniu Emily Bridges. Transpłciowa kolarka, choć spełniła brytyjskie kryteria, wobec zastrzeżeń Międzynarodowej Unii Kolarskiej nie mogła zamienić zawodów mężczyzn na rywalizację kobiet.

21-letnia Emily Bridges miała w miniony weekend wziąć udział w National Omnium Championships w Derby. To miały być jej pierwsze kobiece zawody sportowe, do których zresztą długo się przygotowywała. Jednak Brytyjski Związek Kolarski (British Cycling) do rywalizacji pań nie mógł jej dopuścić. Dostał informację od Międzynarodowej Unii Kolarskiej (UCI), że Bridges "zgodnie z obecnymi wytycznymi nie kwalifikuje się do udziału w tych zawodach". UCI zwróciła uwagę, że międzynarodowe punkty rankingowe są zbierane podczas rywalizacji krajowej, dlatego udział Bridges w mistrzowskich zawodach w Derby mógłby dojść do skutku tylko po potwierdzeniu jej uprawnień do ścigania się na arenie międzynarodowej. Ten proces jednak ciągle trwa. Zawodniczka wyjaśnieniami jest zdziwiona. Twierdzi, że zrobiła wszystko, co powinna, by móc rywalizować z paniami.

Zobacz wideo Raper Alberto mówi o MMA, High League, Maliku Montatnie, Kizo i strzelaninie

Hormonalna kuracja, spadek mocy i zawody z mężczyznami

Jeszcze dzień przed zawodami Brytyjka przekazała, że wciąż nie ma jasności, dlaczego ostatecznie nie dopuszczono jej do rywalizacji. Podkreśliła, że przez ostatnie sześć miesięcy była w kontakcie zarówno z British Cycling, jak i UCI w sprawie kryteriów, jakie musiała spełnić, aby wystartować w kwietniowej imprezie. Dodała, że wypełniła wszystko, co jest zawarte w nowych regulaminach. Nowych, bo przepisy brytyjskiego związku dotyczące osób transpłciowych były aktualizowane jeszcze w styczniu tego roku.

Według zapisanych w nich punktów, osoby, które chcą startować w rywalizacji pań, muszą mieć poziom testosteronu poniżej pięciu nanomoli na litr przez okres 12 miesięcy przed zawodami. Bridges, która przechodziła kurację na obniżenie testosteronu, mówiła, że dostarczyła wyniki swych badań do dwóch organizacji. Dodała, że jej poziom testosteronu był znacznie poniżej limitu określonego przepisami. Co zresztą przyczyniło się to do pogorszenia jej formy. Tygodnik "Cycling Weekly" przedstawił niedawno pomiary notowane przez zawodniczkę przed, w trakcie i po terapii hormonalnej. Wykazały one spadek od 13 do 16 procent mocy wyjściowej kolarki, w zależności od czasu, w którym Bridges pedałowała - porównywano pierwsze 6 sekund, minutę, 5 minut i 20 minut.

Laurel Hubbard przejdzie do historii igrzysk. Mierzejewska: To oszustwoLaurel Hubbard przejdzie do historii igrzysk. Mierzejewska: To oszustwo

- Jestem sportowcem i chcę tylko znowu ścigać się wyczynowo - mówiła kolarka cytowana przez BBC. Zresztą cały czas starała się to robić. W trakcie terapii hormonalnej Bridges rywalizowała z mężczyznami. Najpierw zajęła 43. miejsce na 45 kolarzy w kryterium Loughborough Cycling Festival, a potem była przedostatnia w wyścigu szosowym Welsh National Championship. W tym roku wygrała jednak wyścig mężczyzn na Mistrzostwach Brytyjskich Szkół Wyższych w Glasgow. Dodała, że ma nadzieję, iż UCI szybko doprowadzi jej sprawę do końca, tak by teraz mogła rywalizować już z paniami. Sygnalizowała też, że ten ostatni czas i całe zamieszanie były dla niej bardzo trudne.

"Byłam nękana i demonizowana"

- Pomimo tego, że jeszcze nawet nie ścigałam się z kobietami, byłam nękana i demonizowana. Są ludzie, którzy atakują wszystko, co nie jest normą - mówiła. Przekazała, że sporo smutnych rzeczy pojawiło się w mediach społecznościowych, nie tylko od osób anonimowych.

"Odmówiłabym udziału w takich zawodach i miałabym nadzieję, że inne dziewczyny zrobią to samo" - napisała na swym profilu na Twitterze lekkoatletka Ellie Bakar, odnosząc się do ewentualnej rywalizacji z osobą transpłciową. "To jest całkowicie niesprawiedliwe. Przewagi transpłciowej kobiety po okresie chłopięcego dojrzewania nigdy nie da się cofnąć" - skomentowała. Formy protestu przeciw włączeniu Bridges do rywalizacji u kobiet odnotowano też na zawodach w Derby, w których miała wziąć udział. Pojawiły się tam trzy transparenty z napisem "Ocalmy sport kobiet".

Timothy LeDuc"Ludzie patrzyli na mnie, moją brodę i mówili: przecież jesteś facetem. Co ty tu robisz?"

Nie tylko testosteron?

O sprawie Bridges również dość niejednoznacznie wypowiedział się dla BBC Sport prezes UCI David Lappartient. Oznajmił, że przepisy dotyczące dozwolonego poziomu testosteronu u sportowców transpłciowych "prawdopodobnie nie będą wystarczające". Tematu jednak nie rozwinął.

Całe zamieszanie z Bridges skrytykował też Zawodowy Związek Kolarski Kobiet. Zakomunikował, że British Cycling i UCI w sposób niesprawiedliwy dla zawodniczki nie dotrzymały własnych kryteriów kwalifikacyjnych. Wezwał obie organizacje do wyjaśnienia sprawy.

I Brytyjski Związek Kolarski komunikat w końcu wydał. "British Cycling przeprowadził już szeroko zakrojone konsultacje na temat swojej polityki transintegracji, która jest w pełni zgodna z wytycznymi Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego. Nasze myśli są z Emily" - napisano.

A Emily czeka na konkrety.