Koszmarny wypadek. Carera w stanie ciężkim. "Wariat, polski kierowca ciężarówki"

Johnny Carera, agent m.in. Tadeja Pogacara, zwycięzcy Tour de France, padł ofiarą wypadku na autostradzie A4 pod Mediolanem. - Wariat, polski kierowca ciężarówki, który był prawdopodobnie pijany, zawrócił na autostradzie, uderzając czołowo w Porsche Carery - opisują włoskie media.

W nocy z piątku na sobotę na autostradzie A4 w okolicach Mediolanu doszło do poważnego wypadku. Porsche zderzyło się z ciężarówką, jadącą na polskich tablicach rejestracyjnych. Jak się okazało, kierowcą Porsche był Johnny Carera, jeden z najbardziej cenionych menedżerów kolarskich. Pracuje m.in. dla Tadeja Pogacara czy Vincenzo Nibalego.

Zobacz wideo Falstart polskich skoczków w Pucharze Świata. Czy są powody do obaw?

"Wariat, polski kierowca ciężarówki, był prawdopodobnie pijany"

Jak informują włoskie media, do wypadku doszło, gdy polski kierowca zawrócił na autostradzie i jechał pod prąd. - Wariat, polski kierowca ciężarówki, który był prawdopodobnie pijany, zawrócił na autostradzie, uderzając czołowo w Porsche Carery. Próbował hamować, ale nie udało mu się uniknąć potężnego zderzenia - opisał całe zdarzenie portal tuttobiciweb.it.

Maja Wloszczowska podczas dekoracji po wyscigu kolarstwa gorskiego na igrzyskach olimpijskich w RioWłoszczowska o dramacie: ta dziewczyna przeskoczyła i upadła. Kilka godzin później zmarła

Carrera trafił natychmiast do szpitala, ale jego stan pogorszył się w nocy, przez co został przeniesiony na oddział intensywnej terapii. Według doniesień włoskich mediów ma obrażenia głowy i kręgosłupa, a także przebite płuco.

"Nie może samodzielnie oddychać"

W niedzielę na temat stanu zdrowia słynnego agenta wypowiedział się jego brat, Alex Carera. - Dobrą wiadomością jest fakt, że stan Johnny'ego jest stabilny. Przeżył kolejną noc, a przekroczenie 48 godzin od wypadku będzie bardzo pozytywne. Polegamy na nauce i dobrej kondycji fizycznej mojego brata - powiedział, cytowany przez tuttobiciweb.it.

- Nie może samodzielnie oddychać i musimy uzbroić się w cierpliwość. Ma kilka złamanych żeber, a także lewy obojczyk, ale nie może być operowany. Sytuacja jest zbyt krytyczna. Dobre informacje przyszły po badaniach mózgu i serca, które nie ucierpiały po bardzo gwałtownym hamowaniu i uderzeniu - dodał Carera.

Więcej o: