Wstrząsające wyznanie byłego mistrza olimpijskiego. "Byłem prawie martwy"

Dominik Senkowski
Były kolarski mistrz Jan Ullrich opowiedział w podcaście Lance'a Armstronga o swoich życiowych problemach. - Byłem na tej samej ścieżce, co Marco Pantani - byłem prawie martwy - przyznał Ullrich.

Jan Ullrich opowiedział o prawdopodobnie najtrudniejszym okresie swojego życia. W obecności byłego rywala z kolarskich tras Lance’a Armstronga powiedział: "Znasz moją historię, trzy lata temu czułem się naprawdę źle. Odwiedziłeś mnie i byłem na tej samej ścieżce, co Marco Pantani - prawie martwy". Słowa te padły w podcaście Armstronga "The Move".

Zobacz wideo Burza wokół powołania Casha. Polska może stracić wielkie talenty

Jan Ullrich o uzależnieniu

- Spałem trzy lata i potrzebowałem czasu dla siebie. Ale teraz mój mózg znów jest czysty, moje ciało jest sprawne. Mam kilka pomysłów i następnym razem mogę powiedzieć więcej - dodał były niemiecki kolarz. Jesienią 2018 roku Ullrich w oświadczeniu przyznał, że ma problemy z narkotykami i alkoholem. Zanim trafił na leczenie do szpitala psychiatrycznego, został tymczasowo aresztowany po bójce na Majorce z ówczesnym sąsiadem, aktorem i reżyserem Tilem Schweigerem.

- Obaj przeszliśmy przez gówniane czasy, obaj na różne sposoby. Ale najważniejsze jest to, że jesteśmy tutaj - skomentował słowa Jana Ullricha Lance Armstrong. Amerykanin i Niemiec umówili się w ostatnich dniach na przejażdżkę rowerem.

Dwaj kolarze po przejściach

Armstrong i Ullrich toczyli pasjonujące pojedynki w wyścigu Tour de France na przełomie wieków. Amerykanin wychodził z nich zawsze jako zwycięzca, ale jego siedem wygranych w "Wielkiej Pętli" (1999-2005) zostało anulowanych z powodu oskarżeń o doping. "Harry Potter miał wroga, którego imienia nie wolno było wymawiać. Voldemort. Kimś takim stałem się dla kolarstwa. Wielu by chciało, żebym nigdy się nie urodził". Tak o sobie mówi Lance Armstrong, niegdyś superbohater i inspiracja dla milionów ludzi, dziś jeden z największych oszustów w historii sportu, którego pomnik upadł jednak wyjątkowo bezboleśnie - pisał Konrad Ferszter z portalu Sport.pl. Skandal dopingowy zrujnował również karierę Ullricha.

Niemiecki kolarz został w 2006 roku wykluczony z rywalizacji z powodu udziału w aferze związanej z hiszpańskim lekarzem Eufemiano Fuentesem. Medyk miał dostarczać zawodnikom niedozwolone środki, jak również przeprowadzać nielegalne transfuzje krwi. W peletonie oprócz Jana Ullricha zamieszani byli także m.in. Ivan Basso, Alejandro Valverde, Aleksander Winokurow czy Tyler Hamilton. Sześć lat później Ullricha uznano za winnego stosowania dopingu. - "Podczas gdy Armstrong dogonił swoją dopingową przeszłość po karierze, Ullrich doznał poważnego uszczerbku na zdrowiu" - czytamy w "Der Spiegel".

Dramatyczna sytuacja Besiktasu. Na mecz z Ajaksem bez 14 piłkarzyDramat Besiktasu przed meczem Ligi Mistrzów! Bezwzględna ocena trenera

Zmuszony do zakończenia kariery Niemiec załamał się psychicznie. Dziś zapewnia, że czuje się już lepiej, pomagają mu rower i zdrowa dieta. - Trenuję codziennie i piję wodę. Żyję bardzo zdrowo, moja dziewczyna gotuje dla mnie bardzo zdrowe posiłki - opowiada. Ullrich zdradził, że w trudnych chwilach bardzo pomógł mu Lance Armstrong.

Jan Ullrich był ukarany dwuletnim zawieszeniem oraz anulowaniem wszystkich uzyskanych wyników od 1 maja 2005 roku. Dzięki temu zachował m.in. tytuł mistrza olimpijskiego z Sydney z 2000 roku, potrójnego mistrza świata (1993,1999, 2001) oraz zwycięstwo w Tour de France 1997, gdy pokonał Richarda Virenque i Marco Pantaniego. Pantani, do którego porównywał się Ullrich, zmarł w 2004 roku w efekcie przedawkowania kokainy. Niemiec stawał na podium "Wielkiej Pętli" aż pięć razy.

Sezer Ozturk w FenerbahceByły piłkarz Bayeru Leverkusen poszukiwany. Jest podejrzewany o morderstwo

Więcej o: