Michał Kwiatkowski rozczarowany po drugim etapie Tour de Pologne. "Nie było mi łatwo"

Michał Kwiatkowski nie ukrywał rozczarowania wynikami 2. etapu kolarskiego Tour de Pologne. - Jest niedosyt, bo liczyłem na zwycięstwo przed polską publicznością - przyznał polski kolarz, który w Przemyślu zajął 4. miejsce.

Drugi etap Tour de Pologne rozstrzygał się na ostatnim, bardzo stromym podjeździe. Niesamowitym atakiem popisał się Joao Almeida, który na ostatnich metrach pokonał Diego Ulissiego. Michał Kwiatkowski jechał bardzo czujnie, jednak końcówka okazała się dla niego zbyt wymagająca i dojechał do mety na 4. miejscu.

Zobacz wideo Marczyński: "Tour to bardzo stresujący i nerwowy wyścig"

Michał Kwiatkowski nie ukrywał rozczarowania wynikami etapu do Przemyśla. - Nie było mi łatwo, zafiniszowałem czwarty. Jest niedosyt, bo liczyłem na zwycięstwo przed polską publicznością. Nie powiedziałem jeszcze ostatniego słowa w tym wyścigu, liczę na lepsze rezultaty w kolejnych etapach. Ciągle jestem w grze i to jest najważniejsze - przyznał Polak, który w klasyfikacji generalnej znajduje się aktualnie na 4. pozycji, ze stratą 11 sekund do Almeidy, który we wtorek przejął koszulkę lidera klasyfikacji generalnej.

Kwiatkowski: Nic nie mogłem zrobić

Kwiatkowski był pod wielkim wrażeniem wyczynu Portugalczyka, jeżdżącego w barwach Deceuninck-Quick Step. - Nic nie mogłem zrobić przeciwko zwycięzcy, Joalu Almeidzie. Zaatakował moim zdaniem za wcześnie, natomiast wytrzymał wysokie tempo do samej końcówki, więc gratulacje dla niego za to, jak pojechał - podkreślił Kwiatkowski.

Przed Michałem Kwiatkowskim jeszcze trzy okazje walki o odrobienie strat w klasyfikacji generalnej. W czwartek, rywalizacja zakończy się podjazdem w Bukowinie Tatrzańskiej, w piątek Polak może walczyć na finiszu w Bielsko-Białej, gdzie wygrywał trzy lata temu. Ostatnią okazję będzie miał w sobotę, gdy w Katowicach zostanie rozegrania jazda indywidualna na czas.

Więcej o: