Kultowe wyzwanie na Tour de France i rekord! "Po 24 latach Niemcy zrobili coś wielkiego" [WIDEO]

Na końcówce piętnastego etapu Tour de France zorganizowano wyzwanie, do którego zaproszono startujących kolarzy. Mieli wykonać słynne "wheelie", czyli jak najdłużej starać się jechać z jednym kołem w górze. Okazało się, że padł rekord - Niemiec Max Walscheid przejechał w ten sposób aż 174 metry!

"Wheelie" na Tour de France pojawiło się już choćby w zeszłorocznej edycji wyścigu. Teraz kolarze znów mogli wykonać kultowe wyzwanie. A wynik uzyskany przez jednego z zawodników przebił najśmielsze oczekiwanie obserwujących ich poczynania.

Zobacz wideo To będą inne igrzyska. "Ubolewamy, że nie będzie kibiców na trybunach"

174 metry na jednym kole! Co za jazda podczas kultowego wyzwania na Tour de France

174 metry - tyle od poniedziałku wynosi najdłuższy przejazd na jednym kole podczas Tour de France. Podczas wyzwania zorganizowanego przez byłego kolarza obecnie zajmującego się kręceniem bloga wideo na YouTube - Basa Tietiema, taką odległość w ten niecodzienny sposób pokonał Niemiec Max Walscheid. 

Bouhanni korzystający z pomocy swojego zespołuKolarz skorzystał z pomocnej dłoni dyrektora. Skandal na Tour de France [WIDEO]

Pobił poprzedni, zeszłoroczny rekord o aż 134 metry. "W końcu, po 24 latach Niemcy zrobili coś wielkiego na Tour de France" - brzmiał jeden z komentarzy pod filmikiem z wyczynem Walscheida. To nawiązanie do ostatniego zwycięstwa Niemca w legendarnym wyścigu, które faktycznie stanowi triumf Jana Ullricha z 1997 roku.

Kraksa na Tour de FranceWypadek na trasie Tour de France. Z udziałem Rafała Majki. Są wyniki badań Polaka

Rekord Guinessa w jeździe na jednym kole jest oczywiście o wiele bardziej imponujący - to 30,95 kilometra, które przejechał szwajcarski amatorski kolarz Manuel Scheidegger.

Ciężarówka zablokowała trasę Tour de FranceAbsurdalna sytuacja na trasie. Tour de France mogło zostać przerwane!

Tadej Pogacar coraz bliżej drugiego zwycięstwa z rzędu

Liderem Tour de France po siedemnastu rozegranych etapach jest Słoweniec Tadej Pogacar, który wygrał środowy etap i jest blisko powtórzenia swojego sukcesu sprzed roku, gdy po raz pierwszy wygrał klasyfikację generalną wyścigu. Na razie ma trzy sekundy przewagi nad Jonasem Vingegaardem i cztery nad Richardem Carapazem. Do końca rywalizacji pozostały cztery etapy, a ostatni zaplanowano na niedzielę, 18 lipca.