Absurdalna sytuacja na trasie. Tour de France mogło zostać przerwane!

Do kuriozalnego zdarzenia doszło w sobotę na trasie 8. etapu kolarskiego Tour de France. Niewiele brakowało, aby organizatorzy w ostatniej chwili musieli zmienić trasę wyścigu z powodu... ciężarówki.

Tegoroczne Tour de France obfituje w niespodziewane wydarzenia. Na 1. etapie doszło do potężnej kraksy z powodu nieostrożnej kibicki, która wystawiła kartonowy transparent tuż przed rozpędzony peleton. I choć organizatorzy wycofali się z pozwu przeciwko niewykluczone, że kolarze wezmą sprawy we własne ręce.

Zobacz wideo Straszny wypadek na Tour de Pologne. "Widziałem mnóstwo krwi na asfalcie"

W sobotę odbył się 8. etap wyścigu, podczas którego kolarze po raz pierwszy w tej edycji wjechali w góry. I niewiele brakowało, aby organizatorzy mieli wielki problem. Jak przekazał zespół Israel Start-up Nation, już po starcie rywalizacji na podjeździe pod Cote de Mont-Saxonnex zablokowała się ciężarówka. Wydawało się, że bardzo trudno będzie ją stamtąd usunąć. To oznaczałoby, że organizatorzy musieliby podjąć decyzję - albo pilnie zmienić trasę wyścigu, aby ominąć podjazd, albo zatrzymać etap.

Szczęśliwie, po upływie kilkudziesięciu minut ciężarówka zdołała pokonać wąskie uliczki podjazdu pod Cote de Mont-Saxonnex, odblokowując drogę dla kolarzy. Ostatecznie po szalonym etapie wygrał Dylan Teuns, który na mecie wyprzedził Iona Izagirre i Michaela Woodsa.

France Cycling Tour de FrancePrzerażające sceny w Tour de France. Protest! "Ktoś zginie"

Pogacar nowym liderem Tour de France. Potężna przewaga Słoweńca

Bohaterem etapu został jednak Tadej Pogacar, który nie dość, że przejął koszulkę lidera klasyfikacji generalnej, to jeszcze zbudował potężną przewagę nad grupą faworytów do zwycięstwa. Aktualnie nad 2. Woutem Van Artem ma minutę i 48 sekund przewagi, jednak Belg nie wydaje się być groźnym konkurentem dla Słoweńca. Nad kolejnymi zawodnikami Pogacar ma już blisko pięć minut przewagi.