Organizatorzy Tour de France reagują ws. sprawczyni wypadku. Kolarze nie odpuszczą

Organizatorzy Tour de France zaskoczyli opinię publiczną. Postanowili wycofać pozew przeciwko kibicce, która doprowadziła do potężnej kraksy na 1. etapie wyścigu. Kolarze zastanawiają się, czy nie wziąć sprawy we własne ręce.

Przypomnijmy: jedna z fanek trzymała tekturowy transparent. W pewnym momencie odwróciła się tyłem do nadjeżdżających kolarzy, ponieważ chciała pokazać w kamerze pozdrowienia dla swoich dziadków. O tablicę zaczepił jednak niemiecki kolarz Tony Martin. Jego upadek wywołał kraksę, w której uczestniczyło kilkudziesięciu zawodników.

Zobacz wideo Straszny wypadek na Tour de Pologne. "Widziałem mnóstwo krwi na asfalcie"

Primoz Roglic po wypadku na Tour de France, kolarstwo. Źródło: AP / InstagramGwiazda TdF pokazała, jak wygląda jego ciało po kraksach. "Sytuacja daleka od dobrej"

Dochodzenie w sprawie kraksy prowadziła żandarmeria w Landerneau. Kobieta, której zachowanie skutkowało wypadkiem może być oskarżona o doprowadzenie do "nieumyślnych obrażeń ciała spowodowanych naruszeniem obowiązku zachowania bezpieczeństwa lub ostrożności". Jak podawało "L'Equipe", grozi jej nawet rok pozbawienia wolności i grzywna w wysokości 15 tys. euro - gdyby najbardziej poszkodowani zawodnicy złożą na nią skargę imienną.

Organizatorzy Tour de France wycofują pozew!

Organizatorzy Tour de France postanowili w czwartek wycofać się z pomysłu pozywania kibicki. - Wycofujemy naszą skargę, bo chcemy przypomnieć wszystkim o zasadach bezpieczeństwa podczas wyścigu. Jeśli przychodzisz na Tour, trzymaj swoje dziecko, swojego zwierzaka i nie przechodź nieostrożnie przez ulicę. I przede wszystkim szanuj zawodników. To oni zasługują na to, by ich pokazać w telewizji - powiedział dyrektor wyścigu Christian Prudhomme.

France Cycling Tour de FrancePrzerażające sceny w Tour de France. Protest! "Ktoś zginie"

Kolarze chcą ukarania kibicki

I choć organizatorzy zrezygnowali z pozwu przeciwko kobiecie, która doprowadziła do katastrofy na 1. etapie Tour de France, to nie musi być koniec całej sprawy. Nad pozwem zastanawiają się kolarze, którzy najbardziej ucierpieli w kraksie. - Nie wiem, co robić. Zastanawiam się nad pozwaniem tej kibicki do sądu. Straciłem cały Tour - powiedział Marc Soler w rozmowie z "La Vanguardia". Hiszpan w wyniku zdarzenia złamał kości obydwu rąk i musiał wycofać się z wyścigu.