Policja znalazła sprawczynię potężnej kraksy na Tour de France. Grozi jej więzienie

Francuska policja znalazła kobietę, która była sprawczynią wypadku w Tour De France. Grozi jej rok pozbawienia wolności i grzywna w wysokości 15 tys. euro.

Tegoroczne Tour de France zaczęło się od wielu niemiłych niespodzianek. Kolarze wielokrotnie musieli zmierzyć się z trudnościami, jednak tym razem nie chodziło o aspekty sportowe. W jednej z kraks uczestniczył Primoz Roglic, Słoweniec stawiany w gronie faworytów do wygrania wyścigu. Zawodnik mocno ucierpiał.

Zobacz wideo Straszny wypadek na Tour de Pologne. "Widziałem mnóstwo krwi na asfalcie"

Tour de FranceBezmyślność na Tour de France. "To był ułamek sekundy". Organizatorzy szykują pozew

Sprawczyni wypadku odnaleziona

Do kraksy doszło 46 kilometrów przed metą pierwszego etapu Tour de France 2021. W pobliżu drogi znajdowali się kibice, którzy dopingowali kolarzy. Jedna z fanek trzymała tekturowy transparent. W pewnym momencie odwróciła się tyłem do nadjeżdżających kolarzy, ponieważ chciała pokazać w kamerze pozdrowienia dla swoich dziadków. O tablicę zaczepił jednak niemiecki kolarz Tony Martin. Jego upadek wywołał kraksę, w której uczestniczyło kilkudziesięciu zawodników.

Dochodzenie w sprawie kraksy prowadziła żandarmeria w Landerneau. Kobieta, której zachowanie skutkowało wypadkiem może być oskarżona o doprowadzenie do "nieumyślnych obrażeń ciała spowodowanych naruszeniem obowiązku zachowania bezpieczeństwa lub ostrożności". Jak podawało "L'Equipe", grozi jej nawet rok pozbawienia wolności i grzywna w wysokości 15 tys. euro - jeśli najbardziej poszkodowani zawodnicy złożą na niż skargę imienną.

Kobieta przez kilka dni była nieuchwytna. Mówiło się nieoficjalnie, że mogła uciec do Niemiec. Francuska policja za pośrednictwem swojego profilu na Facebooku informowała, by każda osoba, która zna miejsce pobytu kobiety, skontaktowała się z funkcjonariuszami.

W środę agencja prasowa "AFP" poinformowała, że kobieta została znaleziona. Przebywa w policyjnym areszcie i jest przesłuchiwana. Oskarżona jest o nieumyślne spowodowanie wypadku.

Tour de FranceGłupota kibicki doprowadziła do katastrofy na TdF. Krew, krzyki i wycofanie z wyścigu

We wtorek zaraz po rozpoczęciu czwartego etapu kolarze uczestniczący w Tour de France wyrazili swoje niezadowolenie z powodu licznych kraks i braku reakcji ze strony organizatorów. Protest polegał na tym, że na moment się zatrzymali, a następnie w wolnym tempie przejechali dziesięć kilometrów. Czwarty etap wygrał Mark Cavendish (Deceuninck-Quick Step).