Nowe oskarżenia ws. Lance'a Armstronga. Oszustwo było jeszcze większe? "To nie EPO zrobiło różnicę"

Kolejne oskarżenia i problemy Lance Armstronga. Jean-Pierre Verdy, były szef francuskiej agencji antydopingowej uważa, że kolarz używał silnika w swoim rowerze. Natomiast syn Lance'a - Luke jest oskarżony o napaść seksualną.

Jean-Pierre Verdy, szef francuskiej agencji antydopingowej w latach 2006-2015, jest przekonany, że Lance Armstrong podczas wyścigów używał silnika. Tak właśnie twierdzi w swojej książce "Dopage: Ma guerre contre les tricheurs" (Doping: Moja wojna z oszustami).

Zobacz wideo Straszny wypadek na Tour de Pologne. "Widziałem mnóstwo krwi na asfalcie"

Asgreen wygrał po sprinterskim finiszu Ronde van Vlaanderen 2021Emocjonujący sprint na finiszu wyścigu Ronde van Vlaanderen 2021. "Podmuch duńskiego dynamitu"

Silnik w rowerze Armstronga?

- Lance Armstrong to największy oszust. Wciąż mam w głowie obrazy sceny górskiej, na której zostawił wszystkich i samotnie uciekał. Pod koniec etapu dzwoniłem do wszystkich specjalistów, których znam, a oni nie rozumieli, jak taka ucieczka jest możliwa, nawet stosując EPO [EPO to Erytropoetyna, hormon nielegalnie stosowany jako doping w sporcie - red.]. Jednak ludzie z otoczenia dobrze znali wyścig i na pewno coś poszło nie tak. To nie EPO zrobiło różnicę - mówi Jean-Pierre Verdy.

To nie koniec złych informacji

W tym tygodniu 21-letni Luke Armstrong, syn kolarza, został aresztowany za napaść seksualną. Do zdarzenia miało dojść trzy lata temu w Austin. 16-letnia wówczas dziewczyna teraz zeznała, że poprosiła Luke'a Armstronga, by odebrał ją z imprezy, na której piła alkohol. Potem pamiętała jedynie moment, w którym obudziła się w domu Armstronga i była napastowana przez Luke'a.

Wypadek podczas Tour de Pologne, 5 sierpnia 2020.Fabio Jakobsen wraca do ścigania. Osiem miesięcy po wypadku na Tour de Pologne

Lance Armstrong wygrał Tour de France siedem razy z rzędu w latach 1999-2005, ale później został pozbawiony tytułów za stosowanie niedozwolonych środków. Amerykańska agencja antydopingowa nałożyła na niego dożywotnią dyskwalifikację.