UCI zabroniła pozycji super-tuck. Michał Kwiatkowski: Nie zgadzam się! Nie obwiniajcie nas za kraksy

Michał Kwiatkowski nie jest fanem nowych regulacji wprowadzanych przez Międzynarodową Unię Kolarską (UCI) w kwestii dopuszczalnych pozycji przyjmowanych przez kolarzy na rowerze.

UCI poinformowała we czwartek, że od 1 kwietnia 2021 roku, w ramach zmian mających na celu poprawę bezpieczeństwa w peletonie, zabronione zostanie m.in. składanie się w pozycję zjazdową na górnej rurze, tzw. super-tuck. Więcej o nowych wytycznych bezpieczeństwa można przeczytać tutaj.

Zobacz wideo Straszny wypadek na Tour de Pologne. "Widziałem mnóstwo krwi na asfalcie"

Koszmarny wypadek na finiszu Tour de Pologne w Katowicach, 5 sierpnia 2020.Morkov i Cavendish zabrali głos nt. powrotu Fabio Jakobsena. "Kiedyś zrobią o nim film"

Kwiatkowski, jako wyśmienity zjazdowiec, jest jednym z kolarzy, którzy pozycję przybierali na trasach wyścigów, w tym podczas wygranego wyścigu mistrzowskiego w Ponferradzie. Choć nie jest jasne, jak duże zyski aerodynamiczne można w ten sposób uzyskać, pozycję taką na przestrzeni lat wybierali m.in. Matej Mohoric, Chris Froome czy Peter Sagan: w większości przypadków decydując się na nią w toku samotnego pokonywania zjazdów lub pokonywania ich w mniejszych grupkach.

- To sposób składania odpowiedzialności za kraksy na zawodnikach. Jest wiele rzeczy, które mogliby poprawić w kwestiach bezpieczeństwa. Ale jazda na ramie? Nie zgadzam się. Jasne, że to niebezpieczne, jeśli robisz to w grupie. Ale jest wiele rzeczy, które robimy w takich warunkach, na przykład picie, gdy grupa jedzie 60 km/h. Nie uważam, że powinni nam tego zabraniać - powiedział portalowi "Cyclingnews" przed 3. etapem wyścigu Etoile de Besseges.

Kwiatkowski apeluje o zmianę priorytetów. "Nie obwiniajcie nas za kraksy"

Francuski wyścig, nieprzyzwyczajony do goszczenia tak licznych zespołów pierwszej dywizji, na froncie zabezpieczenia trasy ma sporo do poprawienia. Drugi etap zakończył się dwiema kraksami, w tym jedną na rondzie zlokalizowanym 400-500 metrów przed metą. Na trzecim etapie barierki zabezpieczały jedynie finałowe 100 metrów, a pędzący po zwycięstwo Tim Wellens minął mieszkankę Besseges wracającą z zakupami i maszerującą trasą wyścigu.

Ryszard Szurkowski nie żyjeHerosi więksi niż Grzegorz Lato i spółka. "Dla Polaków to było jak opium"

Kwiatkowski na trasie jechał w licznej ucieczce i na jednym ze zjazdów ratował się przed upadkiem wyjazdem na pobocze.

"Przed etapem odpowiadałem na pytania o pozycję na ramie na zjazdach. Proszę UCI by pomyślała o realnych zagrożeniach, jak olej na drodze dzisiaj. Nie obwiniajcie nas za kraksy. Po stronie organizatorów, w kwestiach bezpieczeństwa jest tak dużo do zrobienia" - napisał na Twitterze Polak.

Więcej o kolarstwie przeczytasz na rowery.org.