Kragh Andersen zwycięża po samotnym rajdzie! Roglić liderem przed kluczowym etapem Tour de France

Soeren Kragh Andersen wygrał w Champagnole dziewiętnasty odcinek wyścigu Tour de France. Duńczyk samotnie zaatakował na niespełna dwadzieścia kilometrów przed metą i zdołał dowieźć swoją przewagę do końca.

Etap poprzedzający sobotnią jazdę na czas w Wogezach, wyruszył z Bourg-en-Bresse i liczył 167 km. Pagórkowaty teren otwierał szansę dla ucieczki lub akcje mające za cel zgubienie przed finiszem sprinterów.

Zobacz wideo Marczyński: "Tour to bardzo stresujący i nerwowy wyścig"

Kilka kilometrów od startu długą akcję, nieuzgodnioną jak się okazało z dyrektorem Deceuninck-Quick Step, rozpoczął Remi Cavagna, następnie oderwali się Max Walscheid (NTT Pro Cycling), Geoffrey Soupe (Total Direct Energie), Dylan van Baarle (Ineos Grenadiers), Cyril Barthe (B&B Hotels-Vital Concept) i Guillaume Martin (Cofidis), jednak szybko odpuścili pogoń za Francuzem. Swój plan na rozegranie etapu posiadały również zespoły Bora-hansgrohe i Sunweb, które podjęły pracę w peletonie. Cavagna został odpuszczony na 3 minuty.

Dziać zaczęło się naprawdę dopiero 50 km przed metą. Zrobił się ruch i do uciekiniera przeskoczyli najpierw Benoit Cosnefroy (AG2R La Mondiale), Pierre Rolland (B&B Hotels-Vital Concept) i Luke Rowe (Ineos Grenadiers), a następnie Tim Declercq (Deceuninck-Quick Step), Valentin Madouas (Groupama-FDJ), Jasper Stuyven (Trek-Segafredo), Greg Van Avermaet (CCC Team), Pierre-Luc Perichon (Cofidis), Omar Fraile (Astana), Nils Politt (Israel Start-Up Nation), Mathieu Burgaudeau (Total Direct Energie), Soren Kragh Andersen i Casper Pedersen (Team Sunweb).

Peleton nie pozostał bierny, dościgając tę grupę, a następnie kasując próbę zawiązania akcji przez Michała Kwiatkowskiego. W kolejnej znaleźli się Greg van Avermaet i Matteo Trentin (CCC Team), Peter Sagan (Bora-hansgrohe), Sam Bennett i Dries Devenyns (Deceuninck-Quick Step), Jasper Stuyven (Trek-Segafredo), Luka Mezgec i Jack Bauer (Mitchelton-Scott), Oliver Naesen (AG2R La Mondiale), Nikias Arndt i Søren Kragh Andersen (Team Sunweb) oraz Luke Rowe. To był strzał w dziesiątkę, gdyż dwunastka na 25 km przed metą miała już 2 minuty przewagi.

W ucieczce zameldowało się kilku wytrawnych sprinterów, dlatego nie wszyscy chcieli czekać na finisz. Próbował odjechać Trentin, ale lepszy moment wybrał Kragh Andersen, atakując natychmiast po złapaniu Włocha. Chwila przestoju, oglądania się kto pogoni i Duńczyk zdobył 30 sekund.

Takiej przewagi kolarz Team Sunweb nie mógł roztrwonić. Sam nie wierząc w swoje szczęście dojechał do Champagnole, odnosząc drugi etapowy sukces w tegorocznej „Wielkiej Pętli”. Duńczyk z Team Sunweb, po batalii na szosach departamentu Jura, zameldował się przed Słoweńcem Luką Mezgecem (Mitchelton-Scott) i Belgiem Jasperem Stuyvene (Trek-Segafredo). Michał Kwiatkowski (Ineos Grenadiers) przyjechał na metę w peletonie, zajmując 116. miejsce. Liderem klasyfikacji generalnej pozostał Słoweniec Primoz Roglic (Jumbo-Visma).

Więcej o kolarstwie przeczytasz na rowery.org.

Przeczytaj także: