Trzy razy próbował, wreszcie się udało! Hirschi najszybszy na 12. etapie TdF

Marc Hirschi (Sunweb) wygrał po indywidualnej akcji 12. etap wyścigu Tour de France. Szwajcar już po raz trzeci w tym roku dojechał do mety, jadąc w ucieczce, jednak dopiero zdołał sięgnąć po etapowe zwycięstwo.

Najdłuższy etap tegorocznej "Wielkiej Pętli" prowadził z Chauvigny do Sarran w Nowej Akwitanii, na dystansie 218 km. W drugiej części trasy leżała górska premia drugiej kategorii Suc au May, która na papierze eliminowała z walki o zwycięstwo grupę sprinterów.

Zobacz wideo Marczyński: "Tour to bardzo stresujący i nerwowy wyścig"

Zatem to miał być dzień ucieczki, a taka zawiązała się zaskakująco łatwo, w składzie Imanol Erviti (Movistar), Luis Leon Sanchez (Astana), Nils Politt (Israel Stard-Up Nation) i Max Walscheid (NTT Pro Cycling). Niemiecko-hiszpański kwartet na lotnej premii w Le Dorat (51 km) odskoczył na 2 minuty. Bliżej kręcili Mathieu Burgaudeau (Total Direct Energie) i Kasper Asgreen (Deceuninck-Quick Step). Dwójce tej udało się dołączyć do czołówki na 62 km.

Peleton prowadził zespół Bora-hansgrohe, trzymający odjazd na krótkiej, właśnie 2-minutowej smyczy. Z czasem w pracę włączyła się ekipa CCC, z której składu wypadł dziś kontuzjowany Ilnur Zakarin.

Cała akcja została zlikwidowana już na Côte de la Croix du Pey (40 km przed metą; 4,8 km; 6%, kat. 3). W zawiązanym natychmiast kontrataku zameldowało się trzech zawodników Team Sunweb: Tiesj Benoot, Marc Hirschi i Søren Kragh Andersen oraz Marc Soler (Movistar), Max Schachmann (Bora-hansgrohe) i Quentin Pacher (B&B Hotels-Vital Concept).

Szóstka przed wspomnianą Suc au May (25 km przed metą; 3,8 km; 7,7%, kat. 2) odskoczyła na 40 sekund. Hirschi nie czekając dłużej, zaatakował na przełęczy po etap. Za plecami Szwajcara peleton rozpadł się na kilka grupek.

Prowadzący 22-latek końcowe 14 km rozpoczął z zapasem 33 sekund nad Solerem i Schachmannem oraz 53 sekund nad grupą Juliana Alaphilippe’a (Deceuninck-Quick Step). Grupy te połączyły się, ale na młodzieżowego mistrza świata 2018 nie było dziś mocnych. Hirshi nie dał sobie wydrzeć zwycięstwa, pierwszego w zawodowej karierze.

Drugie miejsce wywalczył Francuz Pierre Rolland (B&B Hotels-Vital Concept p/b KTM), a na trzecim zameldował się Duńczyk Soren Kragh Andersen (Team Sunweb). Michał Kwiatkowski (Ineos Grenadiers) zajął na mecie 23. miejsce. W klasyfikacji generalnej nie zaszły większe zmiany, prowadzi Słoweniec Primoz Roglic (Jumbo-Visma).

Więcej o kolarstwie przeczytasz na rowery.org.

Przeczytaj także: