Pięć osób na Tour de France zakażonych koronawirusem. Fanów nie da się zatrzymać

Czterech członków obsługi zespołów biorących udział w Tour de France oraz jedna osoba należąca do obsługi technicznej wyścigu otrzymali pozytywne wyniki badania na koronawirusa. Wszyscy startujący zawodnicy badania przeszli z wynikiem negatywnym.

Wyścig Tour de France jedzie zatem dalej. Peleton i jego otoczka 7 i 8 września poddani zostali badaniom na obecność koronawirusa. Dziś, przed startem 10. etapu, Amaury Sport Organisation (ASO) oraz Międzynarodowa Unia Kolarska (UCI) poinformowali, że żaden z kolarzy nie miał wyniku pozytywnego.

Zobacz wideo Straszny wypadek na Tour de Pologne. "Widziałem mnóstwo krwi na asfalcie"

Komunikat organizatora wyścigu i UCI podał, że przeprowadzonych zostało w sumie 841 testów. Pięć osób otrzymało wyniki pozytywne, a w gronie tym znajdują się czterej członkowie obsługi, aczkolwiek należących do czterech różnych zespołów. Według komunikatu, te ekipy to Cofidis, AG2R La Mondiale, Ineos Grenadiers i Mitchelton-Scott.

Pozytywny test na koronawirusa ma także jedna osoba zapewniająca "usługi techniczne". Cała piątka opuściła już "bańkę ochronną" wyścigu. Żaden z zawodników nie jest uznawany za osobę, która miała bliski kontakt z zarażonymi osobami.  Kolejne testy zaplanowane są na 14 września, w drugim dniu przerwy.

W osobnym komunikacie organizatorzy poinformowali, że pozytywny wynik testu ma także dyrektor wyścigu, Christian Prudhomme. Zgodnie z protokołem sanitarnym wprowadzonym przez UCI, badania w trakcie wyścigu trzytygodniowego przeprowadzone mają zostać co najmniej raz na dziesięć dni. W niedzielę wieczorem oraz w poniedziałek rano przebadano całą kolumnę wyścigu. Ta składała się z około 650 osób, w tym 165 kolarzy.

Pierwsza runda badań była o tyle ważna, że dwa pozytywne przypadki w jednym zespole (wśród zarówno zawodników, jak i obsługi) kończą jego udział w wyścigu. Pojedynczy test pozytywny oznacza usunięcie zawodnika lub członka obsługi z wyścigu, a kolejny przypadek w tej samej ekipie w kolejnych 7 dniach także wykluczy ekipę z rywalizacji.

Pozytywne testy w grupach Cofidis, AG2R La Mondiale, Mitchelton-Scott oraz Ineos Grenadiers oznaczają, że jeśli druga runda testów wykaże kolejne przypadki zarażenia, zespoły opuścić będą musiały zmagania przed ostatnim tygodniem rywalizacji.

Organizatorzy dysponują specjalną, 20-osobową jednostką medyczną, która przeprowadzała testy potwierdzające pozytywne wyniki. To wykluczyć ma potencjalne wyniki fałszywie pozytywne, których wśród badanych kolarzy pojawiło się w ostatnich tygodniach kilka.

Fanów Tour de France nie da się zatrzymać

Protokół sanitarny stosowany był już podczas innych wyścigów, ale Tour de France rozgrywany jest na specjalnych zasadach. Maski, dezynfekcje i strategia "baniek ochronnych" wokół ekip to podstawy. Fizyczny kontakt z mediami został ograniczony: wywiady przeprowadzane są przez dziennikarzy odgrodzonych barierkami, z użyciem wysięgników. Większość rozmów odbywa się przez internet i komunikatory, selfie i autografy nie wchodzą w grę, gdyż z bezpośredniej strefy poruszania się zawodników, przynajmniej na startach i metach, zniknęli kibice.

Fanów nie udało się zatrzymać przed wjazdem na górskie przełęcze w Pirenejach i peleton przez szpalery kibiców, co prawda rzadsze niż zwykle, przejeżdżał w sobotę i niedzielę. Większość miała maski, ale o zachowaniu przepisów dystansu społecznego nie było mowy. Więcej przeczytasz na portalu rowery.org.