Tadej Pogacar najszybszy na 9. etapie Tour de France. Adam Yates stracił pozycję lidera wyścigu

Tadej Pogacar (UAE Team Emirates) okazal się najszybszy na ostatnich metrach 9. etapu kolarskiego Tour de France. Drugi na mecie był Primoż Roglić (Jumbo-Visma), który objął prowadzenie w klasyfikacji generalnej wyścigu.

Pierwszą część „Wielkiej Pętli” zamknął pirenejski etap, o długości 153 kilometrów. Kolarze wystartowali z Pau, mając przed sobą pięć górskich premii, w tym dwie pierwszej kategorii Col de la Hourcère i stromą Col de Marie Blanque.

Zobacz wideo Marczyński: "Tour to bardzo stresujący i nerwowy wyścig"

Zgody na uformowanie ucieczki w peletonie nie było. Bardzo aktywnie jechał zespół Sunweb, próbował zawiązać akcję Julian Alaphilippe (Deceuninck-Quick-Step), później Daniel Martin (Israel Stand-Up Nation), jednak nic z tego nie wyszło. Pomogła debiutująca na trasie Tour de France przełęcz Hourcère (69 km; 11,1 km; 8,8%, kat. 1).

Samotne prowadzenie objął tam Marc Hirschi, a za młodym Szwajcarem zawiązała się grupa w składzie Lennard Kämna (Bora-hansgrohe), Warren Barguil (Arkea-Samsic), Davide Formolo (UAE Team Emirates), Sebastien Reichenbach, David Gaudu (obaj Groupama-FDJ), Daniel Martínez (EF Pro Cycling), Jonathan Castroviejo (Ineos Grenadiers) i Omar Fraile (Astana). Uciekinier na Col de Soudet (78 km; 3,8 km; 8,5%, kat. 3) zameldował się z przewagą 2 minut nad 8-osobowym pościgiem. Peleton tracił wówczas przeszło 3 minuty.

Hirschi znakomicie zjechał na lotną premię w Arette (99 km), powiększając przewagę do 4 minut. Główna grupa, napędzana przez żółto-czarne koszulki Jumbo-Visma, wchłonęła w tym czasie pozostałych uciekinierów.

Jumbo-Visma dyktowała tempo w peletonie

Holenderska ekipa nie spuściła z tonu na Col de Marie Blanque (18 km przed metą; 7,7 km; 8,6%, kat. 1), której ostatnie 4 km przechodziło w ściankę o stromiźnie ponad 11%. Wysokie tempo utrudniło wyprowadzenie ataku, jednak akcja poszła, w wykonaniu Tadeja Pogacara. Z młodym Słoweńcem zabrali się Primoz Roglić, Egan Bernal (Ineos Grenadiers) i Mikel Landa (Bahrain-McLaren). Daleko za tą czwórką pozostał dotychczasowy lider wyścigu Adam Yates (Mitchelton-Scott).

Hirschi na górskiej premii zameldował się z przewagą wynoszącą tylko 16 sekund. 10-kilometrowy zjazd pozwolił młodzieżowemu mistrzowi świata z 2018 roku powiększyć różnicę do 28 sekund, lecz na płaskim dojeździe do mety został doścignięty. Na końcowe metry wpadło zatem pięciu zawodników. Szwajcar zerwał się po raz ostatni, ale więcej sił na finiszu zachowali dwaj kolarze ze Słowenii.

Zmiana lidera klasyfikacji generalnej Tour de France

Najszybszy okazał się Tadej Pogacar, którzy na finiszu pokonał Primoza Roglicia (Jumbo-Visma) i Marca Hirschiego (Team Sunweb). Michał Kwiatkowski (Ineos Grenadiers) zanotował stratę 19 minut, meldując się na 64. pozycji. Roglic przejął prowadzenie w klasyfikacji generalnej wyścigu i w maillot jaune rozpocznie po dniu przerwy drugi tydzień zmagań.

Więcej o Tour de France przeczytasz na rowery.org.

Przeczytaj także: