Wepchnął Jakobsena na barierki. Teraz chce się z nim skontaktować. "Wciąż jest zdruzgotany"

- Nigdy nie chciał, żeby to się wydarzyło, chciałby dać mu o tym znać najszybciej, jak to możliwe - mówił o Dylanie Groenewegenie Richard Plugge, dyrektor zarządzający teamu Jumbo-Visma, którego barwy reprezentuje Holender. Groenewegen próbuje się skontaktować z Fabio Jakobsenem, który ucierpiał w fatalnym wypadku wywołanym przez jego rywala.

Na mecie pierwszego etapu Tour De Pologne Groenewegen spowodował groźny wypadek, w którym ucierpiał Fabio Jakobsen. Holender chciał zablokować wyprzedzającego go z prawej strony Fabio. Zajechał mu jednak drogę i zepchnął na prawą stronę, przez co jego rodak wpadł na barierki i doznał bardzo ciężkich obrażeń - akcja ratunkowa na miejscu trwała kilkadziesiąt minut, a ranne zostały również inne osoby. Stan Jakobsena określany był jeszcze w czwartek jako ciężki, ale stabilny, a jego życiu nie zagrażało już niebezpieczeństwo. Jakobsen wrócił już do Holandii, a drogę z karetki do samolotu, który transportował go do kraju, pokonał o własnych nogach.

Zobacz wideo Straszny wypadek na Tour de Pologne. "Widziałem mnóstwo krwi na asfalcie"

"Dylan nigdy nie chciał, żeby to się wydarzyło. Chce o tym jak najszybciej powiedzieć Fabio"

Jak mówił cytowany przez portal telegraaf.nl Richard Plugge, dyrektor zarządzający teamu Jumbo-Visma, którego barwy reprezentuje Groenewegen, Holender próbuje się skontaktować z Jakobsenem. - Fabio to jego przyjaciel, znają się bardzo dobrze. Dylan wciąż jest zdruzgotany tym, co wydarzyło się w Polsce. Nigdy nie chciał, żeby to się wydarzyło, chciałby dać mu o tym znać najszybciej, jak to możliwe - wskazywał Plugge. Jakobsen odpowiada już na sms-y i wiadomości od znajomych, więc Groenewegen liczy, że i jemu uda się porozmawiać z poszkodowanym w wypadku kolarzem.

Wypadek podczas Tour de Pologne, 5 sierpnia 2020."Groenewegen do końca kariery będzie napiętnowany, nikt nie będzie go szanować. Jest ofiarą"

Niedawno były belgijski kolarz, Eddy Planckaert stwierdził, że ofiarą wypadku na Tour de Pologne jest także jego sprawca, Dylan Groenewegen. - Nie chciałbym być na jego miejscu. Do końca kariery będzie napiętnowany - mówił w wypowiedzi dla portalu Sporza. - Oczywiście najważniejsza jest teraz sytuacja Fabio i jego zdrowie. Wierzę, że będzie w stanie wrócić do normalnego życia. O Groenewegenie także trzeba jednak pamiętać. Trudno sobie wyobrazić, jak ma dalej funkcjonować w tym świecie - tłumaczył Planckaert.