Sprawca koszmarnego wypadku był ofiarą podobnej kraksy. "W trakcie wyścigu staje się szalony"

Holender Dylan Groenewegen, który w środę spowodował fatalny wypadek na mecie pierwszego etapu tegorocznego Tour De Pologne, pięć lat temu sam był ofiarą podobnej kraksy. Został zepchnięty w stronę bariery przez Belga Jensa Debusschere'a podczas wyścigu Kampioenschap van Vlaanderen. Rok później w podobny sposób, jak w środę, zepchnął Olivera Naesena na ostatnich metrach rywalizacji w Tour de l'Eurometropole.

W środę na mecie pierwszego etapu Tour De Pologne Dylan Groenewegen spowodował groźny wypadek, w którym ucierpiał Fabio Jakobsen. Holender chciał zablokować wyprzedzającego go z prawej strony Fabio. Zajechał mu jednak drogę i zepchnął na prawą stronę, przez co jego rodak wpadł na barierki i doznał bardzo ciężkich obrażeń - akcja ratunkowa na miejscu trwała kilkadziesiąt minut, a ranne zostały również inne osoby. Stan Jakobsena określany jest jako ciężki, ale stabilny i jego życiu nie zagraża już niebezpieczeństwo. W nocy ze środy na czwartek przeszedł pięciogodzinną operację, a lekarze planują stopniowe wybudzanie go ze śpiączki. 

Zobacz wideo Straszny wypadek na Tour de Pologne. "Widziałem mnóstwo krwi na asfalcie"

Groenewegen pięć lat temu też został zepchnięty na barierkę

W 2015 roku Groenewegen sam doświadczył podobnego wypadku. Został zepchnięty w stronę barierki przez Belga Jensa Debusschere'a podczas finiszu belgijskiego wyścigu rangi UCI Europe Tour, Kampioenschap van Vlaanderen. Jego rywal wówczas przejechał linię mety jako pierwszy, ale został cofnięty na szóstą pozycję za spowodowanie upadku Groenewegena. Wtedy inaczej niż w środę w Zabrzu, bariera nie została złamana ani wyrwana. Holender jedynie mocno się od niej odbił i upadł na asfalt. Długo leżał przy barierze i trzymał się za kolano, które najbardziej ucierpiało w wypadku. Wyścig po zmianie wyników ostatecznie wygrał Polak, Michał Gołaś. 

- Nie czuję się z tym dobrze. Zdrowie Dylana i konsekwencje wypadku są teraz o wiele ważniejsze, niż to, że straciłem zwycięstwo w wyścigu. Nie zrobiłem tego celowo i żałuję tej sytuacji. Decyzja sędziów jest jaka jest, rozmawiałem z Dylanem i powiedziałem mu, że nie myślałem, że ma odpowiednio dużo przestrzeni na wykonanie manewru. Jest młody i utalentowany, a ja nie chciałbym dostać łatki tego, który musi z nim walczyć nie fair. Na pewno jeszcze się spotkamy i mam nadzieję, że będziemy w stanie zostawić to wszystko gdzieś z tyłu - mówił po wyścigu Debusschere cytowany przez cyclingquotes.com. 

"W trakcie wyścigów staje się szalony"

Rok później to Groenewegen mógł być sprawcą takiego wypadku. Podczas Tour de l'Eurometropole spychał w stronę barier Olivera Naesena. Belg zdążył utrzymać równowagę i nie spadł ze swojego roweru, a Holender wpadł na metę pierwszy i zaczął celebrować zwycięstwo. Naesen jechał tuż za nim. Był wściekły, krzyczał i gestykulował w stronę rywala. Po wyścigu nazywał go "niedorozwiniętym". 

- To miły gość poza trasą, ale w trakcie wyścigów staje się szalony. Jak my wszyscy, resetuje umysł i nie myśli normalnie podczas ostatnich metrów rywalizacji. Znam tylko jeden wyjątek - to Andre Greipel, który jest spokojny i bywa za to krytykowany w środowisku - wskazywał Naesen w wypowiedzi dla "Het Laatste Nieuws". 

Groenewegen o wypadku na TdP: "Nienawidzę tego, co się stało"

Po spowodowaniu wypadku ze środy Groenewegen został jednomyślnie uznany za winnego tej sytuacji - organizatorzy Tour de Pologne zdyskwalifikowali go, a Międzynarodowa Federacja Kolarska (UCI) skierowała sprawę do Komisji Dyscyplinarnej, która prawdopodobnie wymierzy mu kolejną karę. - To była próba zabójstwa - powiedział Patrick Lefevere, dyrektor grupy Deceuninck Quick-Step. -  Są podstawy do postawienia Holendrowi zarzutów spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu - ocenił w rozmowie z portalem tvp.info Paweł Socha, prawnik z kancelarii Fornalik Law, specjalizującej się w prawie sportowym.

- Nienawidzę tego, co stało się wczoraj. Nie mogę znaleźć słów na to, by opisać, jak mi przykro ze względu na Fabio i inne osoby, które ucierpiały w tym wypadku. W tej chwili zdrowie Fabio jest najważniejsze. Myślę o nim, cały czas - napisał o wypadku na Twitterze Groenewegen.

Przeczytaj także: