Lekarz TdP po śmierci Bjorga Lambrechta: Poziom jego cukru po wypadku był zastanawiająco niski

- Bezpośrednio po wypadku był przez chwilę kontakt z nim. Mówił: "niedobrze, niedobrze, niedobrze". W pierwszej chwili nie spodziewaliśmy się aż tak poważnych obrażeń, ale poziom cukru we krwi był zastanawiająco niski. W karetce stracił przytomność - powiedział lekarz Tour de Pologne, Ryszard Wiśniewski, cytowany przez portal polsatsport.pl. Doktor opowiedział o obrażeniach, jakich doznał tragicznie zmarły Bjorg Lambrecht, który zginął podczas trzeciego etapu TdP.

Trzeci etap kolarskiego wyścigu Tour de Pologne wystartował na Stadionie Śląskim w Chorzowie, skąd kolarze udali się do Zabrza (150 km). Po przejechaniu przez kolarzy kilkunastu kilometrów zaczął padać deszcz, a w peletonie doszło do poważnej kraksy. Kolarz ekipy Lotto-Soudal Bjorg Lambrecht wypadł z drogi na prostym fragmencie i uderzył w betonowy przepust. 22-latek był reanimowany przez kilkadziesiąt minut, po czym przetransportowano go karetką do szpitala w Rybniku. Mimo szybkiej pomocy lekarzy Lambrecht zmarł w szpitalu. Zawodnik został przyjęty na SOR, po czym od razu trafił na salę operacyjną. Niestety nie przeżył operacji.

Lekarz Tour de Pologne: Poziom cukru Lambrechta po wypadku był zastanawiająco niski

O tragicznym wypadku belgijskiego kolarza opowiedział lekarz Tour de Pologne, Ryszard Wiśniewski. "Bezpośrednio po wypadku był przez chwilę kontakt z nim. Mówił: 'niedobrze, niedobrze, niedobrze'. W pierwszej chwili nie spodziewaliśmy się aż tak poważnych obrażeń, ale poziom cukru we krwi był zastanawiająco niski. W karetce stracił przytomność" - przyznał doktor, cytowany przez portal polsatsport.pl.

Wiśniewski dodał także, że żadne działania nie mogły pomóc Lambrechtowi. 22-latek miał "urwaną śledzionę i strzaskaną wątrobę".

Lambrecht był jednym z najbardziej utalentowanych młodych belgijskich kolarzy. Profesjonalny kontrakt z Lotto Soudal podpisał w zeszłym roku, był również wicemistrzem świata do 23 lat. To druga śmierć w historii Tour de Pologne - w 1967 roku na trasie zginął Jan Myszak. 22-letni kolarz Legii Warszawa wziął udział w kraksie, w wyniku której doznał obrażeń głowy i zmarł w szpitalu kilka godzin później.

Więcej o: