Dyrektor sportowy reprezentacji Polski opisał tragiczny wypadek Lambrechta

Belg Bjorg Lambrecht zmarł wskutek obrażeń odniesionych w wypadku na trzecim etapie kolarskiego wyścigu Tour de Pologne. Całe zdarzenie opisał w rozmowie z Polskim Radiem Andrzej Sypytkowski, dyrektor sportowy reprezentacji Polski.
Zobacz wideo

W poniedziałek, w trakcie trzeciego etapu rywalizacji w kolarskim wyścigu Tour de Pologne tragicznemu wypadkowi uległ Bjorg Lambrecht, kolarz ekipy Lotto Soudal. Tuż po zdarzeniu podjęto decyzję o reanimacji kolarza przez dwa zespoły ratunkowe - z karetki i helikoptera. Tuż po przywróceniu akcji serca zawodnik został przetransportowany do szpitala w Rybniku, gdzie zmarł na stole operacyjnym.

Andrzej Sypytkowski, dyrektor sportowy reprezentacji Polski, opisał w rozmowie z Polskim Radiem szczegóły zdarzenia. - Wszyscy kolarze są załamani. Nasi kolarze są załamani. To działo się na oczach Pawła Franczaka i Marka Rutkiewicza. Oni to widzieli. To był moment, gdy kolarze jechali bardzo wolno, szeroką, nową drogą. Było sucho, wszyscy byli rozluźnieni. Chwila nieuwagi, Bjorg najechał na odblask plastikowy, poślizgnął się i wpadł do rowu, gdzie był przepust betonowy. Upadł tak, że kolarze myśleli, że za chwilę wyjdzie z rowu, wsiądzie na rower i pojedzie dalej. Ale on już nie wyszedł - powiedział Sypytkowski.

Wtorkowy etap został zneutralizowany w hołdzie Lambrechtowi

Szef nowopowstałego Stowarzyszenia Kolarzy Zawodowych w Polsce Jarosław Marycz poinformował, że kolarze podjęli decyzję o całkowitym zneutralizowaniu wtorkowego etapu Tour de Pologne. Oznacza to, że peleton przejedzie w spokoju całą trasę, oddając hołd zmarłemu w poniedziałek Bjorgowi Lambrechtowi. Po minucie ciszy przed startem i przejechaniu 48 kilometrów - dystansu, po którym wypadkowi uległ Belg - cały peleton zatrzymał się na drodze, aby ponownie uczcić pamięć zmarłego kolarza.

Więcej o: