Andrzej P., były dyrektor sportowy PZKol, oskarżony o gwałt i usiłowanie zgwałcenia. Grozi mu 12 lat więzienia

- Prokuratura Regionalna w Warszawie wniosła akt oskarżenia do Sądu Rejonowego dla Warszawy-Śródmieścia przeciwko Andrzejowi P., który był trenerem żeńskiej kadry narodowej kolarstwa górskiego i dyrektorem sportowym w Polskim Związku Kolarskim - informuje prokurator Agnieszka Zabłocka-Konopka. Andrzej P. jest oskarżony o przestępstwa przeciwko wolności seksualnej, których dopuścił się wobec trzech kobiet. Grozi mu kara pozbawienia wolności od dwóch do 12 lat.

Pod koniec października 2018 r. Andrzej P. został zatrzymany przez policję i przewieziony do Prokuratory Regionalnej w Warszawie. Postawiono mu m.in. zarzuty gwałtu i usiłowania gwałtu. Prokuratura wystąpiła do sądu z wnioskiem o tymczasowy, trzymiesięczny areszt dla mężczyzny. Sąd uznał, że jest to konieczne, ponieważ istnieje obawa matactwa i podejmowania przez podejrzanego innych działań, które naruszyłyby prawidłowy tok śledztwa. Śledztwo dotyczy licznych nieprawidłowości w kolarskiej federacji w latach 2010–2017.

Zobacz wideo

Andrzejowi P. przedłużano tymczasowy areszt dwukrotnie. Ostatnio na dwa miesiące, do 26 czerwca bieżącego roku.

Przemoc, środek usypiający, gwałty i próba gwałtu

Prokuratura Regionalna w Warszawie tym razem wystąpiła nie tylko z wnioskiem o kolejne przedłużenie tego środka zapobiegawczego, ale przede wszystkim skierowała do sądu akt oskarżenia.

– Oskarżenie dotyczy przestępstw zgwałcenia poprzez doprowadzenie pokrzywdzonych przemocą oraz podstępem polegającym na podaniu środka usypiającego do obcowania płciowego, a także doprowadzenia przemocą jednej z pokrzywdzonych do wykonania innej czynności seksualnej oraz przestępstwa usiłowania zgwałcenia – przekazuje prokurator Zabłocka-Konopka.

Andrzej P. został oskarżony o przestępstwa wobec dwóch zawodniczek kadry oraz wobec kobiety biorącej udział w jednym ze zgrupowań drużyny.

Akt oskarżenia Andrzeja P.Akt oskarżenia Andrzeja P. Prokuratura Regionalna w Warszawie

Akt oskarżenia Andrzeja P.Akt oskarżenia Andrzeja P. Prokuratura Regionalna w Warszawie

Obawa matactwa aktualna, areszt konieczny

W czwartek będzie wiadomo, czy Andrzej P. nadal pozostanie w tymczasowym areszcie, czy przed sądem będzie odpowiadał z wolnej stopy.

Prokuratura skierowała do sądu wniosek o przedłużenie środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztu. W jej ocenie nadal aktualne są przesłanki procesowe, które powodowały zastosowanie przez sąd tymczasowego aresztowania. W szczególności chodzi o obawę matactwa. Istotny w ocenie prokuratury jest też fakt, że oskarżonemu grozi surowa kara za zarzucane mu przestępstwa.

Nagrany prezes: "Zgwałcił, dmuchał"

Afera w Polskim Związku Kolarskim wybuchła jesienią 2017 r. Ówczesny prezes Dariusz Banaszek zwolnił dyscyplinarnie z pracy Andrzeja P., a wkrótce chciał go przywrócić na stanowisko. Zarząd najpierw stawał w obronie cenionego fachowca, a później robił wszystko, by nie pozwolić na jego powrót. Piotr Kosmala po rezygnacji z funkcji wiceprezesa PZKol-u opowiedział na łamach serwisu WP Sportowefakty o wysoko postawionym działaczu, który zastraszał swoje zawodniczki, by wykorzystywać je seksualnie.

Szybko okazało się, że Banaszek o sprawie wiedział. Sport.pl dotarł do nagrania z posiedzenia zarządu związku, na którym prezes informował, co ustaliła firma wynajęta do przeprowadzenia audytu w federacji. „Ja tego nie chcę, żeby to dotarło, co mówiłem. I ja tego nie powiem w ogóle czy na konferencji, że on zgwałcił, dmuchał” – denerwował się Banaszek we wrześniu 2017 r.

Od stycznia 2018 r. prokuratura sprawdza, jak Polski Związek Kolarski funkcjonował w latach 2010–2017. Zawiadomienie wskazujące na popełnienie przestępstw finansowych, korupcyjnych i seksualnych złożył podsekretarz stanu w Ministerstwie Sportu i Turystyki.