Vuelta a Espana. Tak Rafał Majka świętował zwycięstwo na 14. etapie

Rafał Majka w znakomitym stylu wygrał 14. etap Vuelta a Espana. Podczas wieczornej kolacji polski kolarz pozwolił sobie na wzniesienie toastu i humorystyczną przemowę.

Rafał Majka został pierwszym Polakiem, któremu udało się wygrać etapy na dwóch wielkich tourach. Do trzech etapowych zwycięstw w Tour de France, Polak dołożył wygraną na hiszpańskiej Vuelcie. 

- Wykonaliśmy dzisiaj fantastyczną robotę. Wraca motywacja, moje nogi ,,też wróciły''. Jestem bardzo szczęśliwy, bo wiadomo, że nie zanotowaliśmy w tegorocznym wyścigu dobrego startu. Zajmowaliśmy, drugie, trzecie miejsce, o czym doskonale wie "Zebra" (Paweł Poljański -  przyp.red) - mówił z uśmiechem Polak.

- Jestem szczęśliwy, gdy widzę strome podjazdy. Mamy jeszcze tydzień. Będę próbował jeszcze raz wygrać etap - dodawał Majka.

W czasie wieczornej kolacji Majka wzniósł toast i podziękował swoim kolegom z zespołu. Najwięcej ciepłych słów padło w kierunku Patricka Konrada, który pomógł Majce na etapie...  "Dostało się'' za to Pawłowi Poljańskiemu, który dwa razy był drugi na tegorocznym wyścigu dookoła Hiszpanii. 

To już trzecie zwycięstwo polskiego kolarza na Vuelta a Espana 2017. Wcześniej dwie wygrane zaliczył Tomasz Marczyński, a Paweł Poljański dwukrotnie był drugi. Zagraniczni komentatorzy Eurosportu z przymrużeniem oka twierdzili w sobotę, że Polska zrobiła sobie krajowy wyścig na terenie Hiszpanii.

Zobacz wideo