Sport.pl

Kolarstwo górskie. Wielki sukces Mai Włoszczowskiej! Pokaz mocy przed mistrzostwami świata

Po niezwykle pasjonującym wyścigu Pucharu Świata rozegranym w Val di Sole, Maja Włoszczowska zajęła trzecie miejsce i po raz pierwszy w karierze zakończyła klasyfikację generalną na drugim miejscu. W dodatku razem z Szwajcarką Jolandą Neff z ekipy Kross Racing Team wygrały rywalizację drużynową.

Dwukrotna wicemistrzyni olimpijska od kilku tygodni zmaga się z kontuzją ręki. Włoszczowska ma pękniętą kość wyrostka łokciowego i z tego powodu musiała jechać w specjalnej ortezie. To nie była dobra wiadomość dla Polki, która wolała jechać w elastycznym „tejpie”. Tym bardziej że przed ostatnim startem w Pucharze Świata zamierzała walczyć o pierwsze podium w klasyfikacji generalnej.  Różnice między rywalkami były minimalne, więc każdy najmniejszy błąd mógł być niezwykle kosztowny.  Ochraniacz na ręce wprawdzie doskonale chronił pękniętą kość, ale też krępował ruchy, co np. na starcie zdecydowanie utrudniało wypracowanie dobrej pozycji.

Piekielnie ciężki wyścig

Początek rywalizacji wskazywał na to, że najlepsza polska kolarka może mieć problemy w zajęciu czołowego miejsca. Na pierwszym podjeździe była dopiero na dziewiątym miejscu. Obrona miejsca przez chwilę wydawała się poważnie zagrożona. Na szczęście na kolejnych rundach (było ich sześć) zaczęła coraz bardziej zbliżać się do rywalek. Po czterech okrążeniach była piąta. Dzielnie trzymała się tuż za Dunką Anniką Langvad, którą ostatecznie zepchnęła w „generalce” na trzecie miejsce. Później Włoszczowska wrzuciła piąty bieg, dogoniła Rosjankę Irinę Kalentjewą i na metę wjechała na trzecim miejscu.

Wygrała Szwajcarka Jolanda Neff, a druga była Ukrainka Yana Belomoina, triumfatorka Pucharu Świata. - Wyścig był piekielnie ciężki. Bałam się, że nie starczy mi sił na końcowych kilometrach, a tymczasem to ja zaatakowałam, a reszta osłabła. Jestem bardzo zadowolona ze swojej jazdy - mówiła szczęśliwa Włoszczowska.

W dodatku wspaniała postawa naszej kolarki i Neff dał zwycięstwo polskiej grupie Kross Racing Team w rywalizacji drużynowej.

Pokaz siły przed MŚ

Wysoka forma polskiej zawodniczki to świetny prognostyk przed mistrzostwami świata w MTB, które zaczynają się za dwa tygodnie w Australii. Dla Włoszczowskiej, która ze względu na aklimatyzację wylatuje do Cairns w najbliższy wtorek, będzie to najważniejsza impreza w sezonie.

Powtórka z fantastycznego wyścigu w Val di Sole i historycznego sukcesu Mai Włoszczowskiej do obejrzenia na Red Bull TV: http://win.gs/ogladajMTB

Zobacz wideo
Więcej o: