Sport.pl

Vuelta a Espana: Matteo Trentin wygrywa 4. etap. Froome liderem

Matteo Trentin okazał się najlepszym kolarzem 4. etapu Vuelta a Espana. Liderem wyścigu pozostał Chris Fromme. Rafał Majka zajął 156. miejsce i stracił 3:45 do zwycięzcy.

Czwarty etap miał 198 kilometrów metrów i już na pierwszych kilometrach uformowała się ucieczka złożona pięciu kolarzy. Uciekinierom nie udało się jednak dojechać do mety i mogliśmy oglądać typowy finisz z peletonu. W nim najlepszy okazał się Matteo Trentin z Quick-Step Floors, który przyjechał tuż Juanem Lobato z Lotto NL Jumbo.

Najlepszy z Polaków był Tomasz Marczyński z Lotto Soudal, który wpadł na metę na 20. miejscu i został mu zmierzony czas lidera. 

Miejsca kolejnych Polaków:

120. Paweł Poljański Polska Bora-Hansgrohe +1:20
155. Przemysław Niemiec Polska UAE Emirates +3:45
156. Rafał Majka Polska Bora-Hansgrohe +3:45

Liderem wyścigu jest Chriss Froome z grupy Sky, który ma dwie sekundy przewagi nad Davidem de la Cruzem z Quick-Step Floors. Rafał Majka jest 43. i traci 6 minut i 38 sekund do lidera.

Komentarze (16)
Vuelta a Espana: Matteo Trentin wygrywa 4. etap. Froome liderem
Zaloguj się
  • zqredzik

    Oceniono 4 razy 2

    Majka, to nie jest kolarz na miarę wygrywania wielkich tourów. Owszem, niezły góral, ale etapy górskie wygrywa głównie wtedy, gdy liderzy odpuszczają ze względu na dużą przewagę w generalce.

  • cxubmsqq1

    Oceniono 4 razy 2

    Jakos redaktor zapomnial dodac, iz Majce ‘udalo’ sie (tym razem na plaskim etapie) stracic nastepne 3 min 45 sekund do peletonu!

    Chce on (Majka, nie redaktor) wyraznie chce pokazac wszelkim gazetowym specom na co go stac w tegorocznej Vuelcie. Na co? Na … NIC. Prawda panie Czykier? Lang/Jaskula/Jachimiak & inni gazetowi mitomani i fantasci? Bylo po co balony pompowac?

    Nic, mamy na szczescie siatkowke/koszykowke - dmuchajcie, experci, dmuchajcie ile sie da....No I LEGIA zostala (do czwartku chyba...)

  • mixail

    Oceniono 1 raz 1

    "Nie ma w tym sezonie szczęścia Rafał Majka do Wielkich Tourów. Jego cele sportowe podczas Tour de France zniweczył upadek, a na trasie Vuelta a Espana został złamany przez kłopoty zdrowotne.
    Lider grupy Bora-hansgrohe (...) zaliczył dziś pięć godzin tortur na rowerze.

    - Już wczoraj cierpiałem z powodu kłopotów żołądkowych, a dzisiaj znów nie mogłem jeść podczas etapu. Brak mi energii do kręcenia nogami, każdy kilometr opłacony jest bólem
    - wyjaśnił nasz zawodnik.

    Trzeci kolarz Vuelta a Espana z 2015 roku nie upada jednak na duchu, licząc że zaświeci i dla niego jeszcze słońce.

    - Liczymy, że wkrótce poczuję się lepiej, ale na razie muszę przetrwać jutrzejszy, ciężki etap. Później zobaczymy na ile odżyję. O "generalce" mogę zapomnieć, ale Vuelta się nie kończy
    - dodał z nadzieją Majka.

    Steffen Radochla, dyrektor sportowy Bora-hansgrohe, wyjawił, że kłopoty zdrowotne dotyczą również innych jego podopiecznych.

    - Szkoda Rafała, był dobrze do Vuelty przygotowany, ale dotknęły go kłopoty żołądkowe, tak samo jak Michaela Kolara [wycofał się na 2. etapie] i Pawła [Poljańskiego]. To chyba jakiś wirus. Nie możemy im za wiele pomóc, staramy się otaczać najlepszą opieką lekarską. Michael czuje się już lepiej u siebie w domu, dlatego liczymy, że Rafał i Paweł zwalczą w sobie problem. Wiemy, jak trudno jest przezwyciężyć takie kłopoty podczas Wielkiego Touru i jak bardzo męczą się na siodełku. Cały zespół ma za to dla nich wielki szacunek i stara się wspierać jak tylko potrafi
    - zapewnił Radochla."

  • bugaboo

    Oceniono 1 raz 1

    A może byście napisali, że Majka jest chory?

  • drvx

    Oceniono 2 razy 0

    Własnie ogladam powtórkę. Jakby mało było tego że Bora opusciła swojego lidera i nie pomagała mu utrzymac się w peletonie to jeszcze na ostatnich 5 km dyktowała zawrotne tempo rozprowadzajac niewiadomo kogo. Czyzby chcieli żeby Majka stracił jak najwiecej?

  • marek_p1846

    0

    To rozumiem. Rąbek u spódnicy to sr...a.
    Pewnie kucharz coś przesolił i poszli na frytki do przydrożnego baru, wzorem pewnego polskiego lekkoatlety.
    Penie już podczas Tour de Ballon coś przeczuwał i nie potrafił zgubić prawie amatora.
    Pozostaje mieć nadzieję, że tym razem nie spowoduje kraksy w wyniku której Bogu ducha winny kolarz złamie obojczyk i straci szanse na dobrą lokatę.
    Majka miał dotychczas bardzo dużo szczęścia ale to za mało na dłuższą metę. Nawet akwizytorzy muszą to zrozumieć.

  • drvx

    Oceniono 3 razy -1

    Masakra. Jeszcze kilkanascie km przed metą mozna było zauważyć Rafała na końcu peletonu. Jechał tam sam bez towarzystwa kolegów z grupy. To tak dba sie o lidera? Chyba, że juz przed etapem położono kryskę na jego liderowaniu i na walce w generalce. W takim razie z góry przygotowano sie na to, że w tym wyścigu Majka jeżeli w ogóle kłopoty zdrowotne pozwolą mu na cokolwiek to będzie walczył w równoległym wyścigu outsiderów. Stąd brak pomocy i walki na ostatnich kilometrach o utrzymanie Rafała w peletonie. Niestety polskie emocje skończyły sie. Znowu pozostanie nam delektować się walką Frooma, Nibalego i innych czołowych kolarzy swiata i irytacja na widok delektowania się przez usłużnych dziennikarzy jazdą polskich kolarzy w charakterze pomagierów bądź niewidzialnych dla peletonu outsiderów, walczacych o zwycięstwa które nie mają żadnego sportowego znaczenia. A rafał zrobił właśnie kolejny krok na drodze do stania sie niewidzialnym. Właściwie Froome i s-ka już go praktycznie nie "widzą". W tej sytuacji na dzisiejszym pagórkowatym etapie pora zacząć oszczędzać siły na górskie ucieczki. Nalezy spodziewać się kolejnych kilku-kilkunastu minut straty.

  • wpm1

    Oceniono 1 raz -1

    Majka to jednak nie to co Lewandoski.

  • 75pk

    Oceniono 1 raz -1

    dziś się pewnie wycofa z wyścigu

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX