Sport.pl

Tour de France. Uran zwycięzcą dramatycznego 9. etapu. Majka raczej wycofa się z wyścigu

Dziewiąty etap Tour de France prowadzący z Nantui do Chambery zebrał krwawe kolarskie żniwo. Zmagania obfitowały w wiele groźnych wypadków, w tym jeden z udziałem Rafała Majki, który prawdopodobnie wycofa się z wyścigu. Najlepszy w niedzielę był Kolumbijczyk Rigoberto Uran (Cannondale).

Majka przewrócił się na zjeździe po górskiej premii na 68. kilometrze. Zawodnik nie czuł się dobrze, doznał mocnych obtarć skóry, ale po założeniu opatrunków postanowił kontynuować zmagania. Z dużą stratą do lidera klasyfikacji generalnej Chrisa Froome'a Polak dotarł do mety, jednak stracił szanse na walkę o zwycięstwo w Tour de France. Jego celem miała być walka o etapowy triumf, ewentualnie włączenie się do rywalizacji o koszulkę dla najlepszego górala, ale wiele wskazuje na to, że wycofa się z wyścigu. Badania, które przeszedł w niedzielę w szpitalu, nie wykazały żadnych złamań, a ostateczna decyzja o tym, czy kolarz będzie kontynuował zmagania w Tour de France, zostanie podjęta w poniedziałek - poinformował zespół zawodnika Bora Hansgrohe.

O sporym pechu może także mówić wicelider Geraint Thomas, który złamał obojczyk i wycofał się z Wielkiej Pętli. Wywrotki zaliczyli również m.in. Alberto Contador, Manuele Mori czy Richie Porte, w którego jeszcze dodatkowo wjechał zaskoczony Daniel Martin. Australijczyk prosto z trasy etapu trafił do szpitala.

O etapowe zwycięstwo na ostatnich kilometrach walczyła szóstka kolarzy. Wygrał minimalnie Rigoberto Uran, tuż przed Warrenem Barguilem - do wyłonienia zwycięzcy potrzebne było użycie fotokomórki. Na kolejnych miejscach uplasowali się Froome, Romain Bardet i Fabio Aru. W klasyfikacji generalnej prowadzi Froome, mając 18 sekund przewagi nad Aru.

Poniedziałek będzie dniem przerwy od zmagań w Tour de France. Na wtorek zaplanowano etap z Perigueux do Bergerac.

Więcej o:
Komentarze (17)
Tour de France. Uran zwycięzcą dramatycznego 9. etapu. Majka raczej wycofa się z wyścigu
Zaloguj się
  • yosemitesam

    Oceniono 7 razy 7

    Dotarł Rafał, 36'21'' straty...
    Przyjechał razem z Kwiatkiem, który prawdopodobnie wspierał go na ostatnich kilometrach. Szkoda, ale i wielkie słowa uznania że w ogóle dotarł do mety, bo poobdzierany jest ponoć paskudnie.

  • obatelwolski

    Oceniono 4 razy 2

    Szkoda,że w obliczu tragedii wielu kolarzy,znaleźli się na tym forum,znawcy idioci.

  • kocurxtr

    Oceniono 3 razy -1

    sport to zdrowie ?

  • mixail

    Oceniono 5 razy -3

    Współczucie miesza się z irytacją.

    Co prawda trzeba doceniać pracę naszych zawodników (nie tylko tę na samym wyścigu, ale też ciężkie treningi, inicjatywy popularyzowania kolarstwa i sportu w ogóle, jak kolarska akademia Michała Kwiatkowskiego "Copernicus"), ale na tym wyścigu wychodzimy na frajerów.

    Kwiatkowski - Mistrz Świata, Mistrz ważnych wyścigów klasycznych, zdegradowany do roli pomocnika od najczarniejszej roboty (nie bagatelizując roli pomocników w peletonie), zadowalający się pustymi pochlebstwami swojej ekipy i poklepywaniem po plecach. Będąc w dobrej formie na wygrywanie etapów, trzymany krótko i asekurancko przy Froomie który chce wygrać jak najniższym kosztem wykorzystując robotę innych.

    Majka - drugi rok z rzędu frajerski upadek na Tour de France. W zeszłym roku, jako jedynego, wyrzuciło go na progu zwalniającym (youtube.com/watch?v=DHPpfYoVa0k), ale szczęśliwie obyło się bez konsekwencji zdrowotnych. Braki w technice? Słaba psychika?
    Nie dowiemy się na co było stać Majkę w tym wyścigu :(

    Bodnar i Poljański - od początku z określonymi zadaniami w peletonie, więc trudno ich oceniać, ale mogliby kiedyś w końcu w jakąś ucieczkę się załapać.

    Na chwilę obecną wygląda to żałośnie i frajersko, ale chłopaki są jeszcze młodzi, więc możemy mieć z nich jeszcze pociechę w przyszłości. Oby.

  • cxubmsqq1

    Oceniono 11 razy -7

    Troche ksenofobiczne komentarze na zywo – w pewnym momencie przeczytalem: ‘ w czolowce wszyscy faworyci poza Majka’……

    Na szczescie sam Majka sie ‘postaral’ i faworytem nawet w Polsce juz nie jest. Z tego co wiem/czytalem w zagranicznej praise nigdy nim zreszta nie byl. Nic, jak bedzie mial szczescie to moze chyba ciagle walczyc o nagrode pocieszenia, czyli grochy. Oby doszedl do siebie!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX