Sport.pl

Tour de France 2017. Grand Départ -2

Z punktu widzenia kibica sprawa wygląda dość prosto: na jakiś czas zamyka się ulice, przejeżdża nimi kolumna wyścigu, potem służby sprzątają barierki i wszyscy rozchodzą się do domów. W telewizji jest jeszcze łatwiej: po prostu widzimy wyścig. Ale żeby to wszystko zadziałało, konieczna jest praca grupy ludzi. Nawet sobie nie zdajecie sprawy, jak dużej.

Cztery i pół tysiąca osób. Tyle jest bezpośrednio zaangażowanych w organizację Tour de France, wliczając w to oczywiście zawodników, ekipy techniczne, organizatorów, sędziów, kamerzystów, kierowców i wielu, wielu innych. No i nie można zapomnieć o tym, że ten niemały tłum prawie codziennie nocuje w innym mieście. Skala przedsięwzięcia od strony logistyki robi wrażenie.

Organizatorzy Touru przygotowali infografikę, z której możemy się dowiedzieć wielu ciekawych informacji, związanych z zapleczem wyścigu.

Kibice…

Jest takie powiedzenie, lubiane przez komentatorów piłki nożnej, że kibice są dwunastym zawodnikiem na boisku. W kolarstwie, a zwłaszcza w Tour de France, ich znaczenia nie da się chyba określić jednym zdaniem. Szacuje się, że na trasie wyścigu staje ich między 10 a 12 milionów (!), a ich kreatywność, pasja i zaangażowanie co roku zaskakują organizatorów, telewidzów i samych kolarzy. Od zagrzewających kolarzy napisów na drodze, przez wymyślne przebrania, dekorowanie domów, po niezwykle skomplikowane układy choreograficzne, czy instalacje i mechanizmy, stworzone z maszyn rolniczych i wszystkiego, co tylko można wykorzystać do pokazania, jak bardzo Francuzi szaleją na punkcie swojego wyścigu.

Kolarze oczywiście nie zawsze mają szansę zobaczyć te dzieła, ale za to uwielbiają je realizatorzy transmisji telewizyjnej, dzięki czemu możemy je podziwiać na ekranach.

 

…i pseudokibice

Niestety, są też na trasach kolarskich wyścigów. Co prawda raczej już nie zdarzają się akty tak bandyckie, jak uderzenie Eddy’ego Merckxa w brzuch przez jednego z francuskich kibiców, co w znacznym stopniu uniemożliwiło „Kanibalowi” szóste zwycięstwo w Tourze, ale głupota i brawura niektórych fanów wciąż dają się zawodnikom mocno we znaki.

Najbardziej irytujące sytuacje obserwujemy na górskich podjazdach, gdzie wielu kibiców lubi wbiegać pod górę razem z kolarzami, ale najbardziej niebezpieczne sytuacje prowokują miłośnicy selfie, skupieni na ekranie telefonu i nie zwracający uwagi na to, co się dzieje za ich plecami. A kolarz, jadący często z prędkością, przekraczającą 40 km/h, nie zawsze jest w stanie ominąć takiego kibica, który niespodziewanie pojawia się na drodze.

Tour de France nie wystartował, a mamy już pierwszy skandal dopingowy. Andre Cardoso złapany na stosowaniu EPO. "Zawsze jest ktoś, kto łamie przepisy"

Więcej o:
Komentarze (16)
Tour de France 2017. Grand Départ -2
Zaloguj się
  • gosford

    Oceniono 2 razy 0

    Wyścig przed rozpoczęciem podzielony na liderów i pomagierów. Co to ma wspólnego z indywidualną rywalizacją ?! Idea sportu zabita w przedbiegach!

  • mixail

    Oceniono 2 razy 0

    Koncepcja odliczania do TdF bardzo fajna, ale niestety wykonanie (treść) mniej porywające i słabo angażujące, choć zawsze to coś na prostackim sport.pl

    Polecam portale naszosie.pl oraz cyclingnews.com

    W kolarstwie dzieje się naprawdę nie mniej niż w piłce kopanej, ale prosta hołota lubi proste zabawy w remizie.

  • tacx

    Oceniono 2 razy 0

    Kolarstwo się skończyło. Trwa kretyński wyscig na laboratoryjne testy i w rezultacie tego zawodnicy wyglądają jakby wiatr miał ichzaraz zdmuchnąć z roweru. To są jeżdzące laboratoria biochemiczne z aparaturą podłaczoną do organizmu. Mierzone jest wszystko praktycznie. Froome jeździze wzrokiem przyklejonym do komputera i wszyscy wiedzą co i kiedy zrobi. To piekielnie nudne i przewidywalne. nawet rowery kanciate, czarne i brzydkie. Generalnie to już nie jest moje podwórko. Źle to się oglada a i zawodników o charyzmie dawnych mistrzów po prostu nie ma. Quintana dawnymi czasy sużyłby jako luksusowy woziwoda na górskich etapah i nic poza tym. On teraz jest liderem i faworytem tdf. Przecież to załosne. On nigdy tego nie wygra.

  • drvx

    Oceniono 2 razy 0

    Trasa mało ciekawa z punktu widzenia Majki. Za mało ciężkich górzystych etapów. Jeżeli chodzi o nasze polskie emocje to będzie się liczył tylko Majka. Pozostali w łącznie z Kwiatkowskim jada tam w roli pomagierów i/lub outsiderów którzy ewentualnie spróbują wygrać jakiś etap w wyścigu równoległym do drugiego (mam tu na myśli głównie Kwiatkowskiego który dla najlepszych szybko o ile już nie od początku stanie się "niewidzialnym" i głównie będzie pełnił rolę pomocnika dla swojego lidera na łatwiejszych początkowych częściach górskich etapów )

  • dooj_ci_w_hoope

    Oceniono 2 razy 0

    grand depart -2 ma znaczenie że do wielkiego startu imprezy jest / zostało 2 dni, wczoraj pisaliście gran depart -3, czy ktos tam u was może ruszyć mózgownicą? Bedziecie tak przeklejac tytuły małpując nie wiedząc co? przykre to -3

  • facio60

    Oceniono 1 raz -1

    Podstawowym problemem jest i będzie kwestia zabezpieczenia bezpieczeństwa. To łakomy kąsek dla terrorystów islamskich. Cała ich para pójdzie na zorganizowanie zamachu. Wyścig światowy, setki milionów widzów, no i Francja będąca głównym celem. Czarno to widzę.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX