Tour de France 2014. Kwiatkowski uciekał, ale nie dał rady. Stracił białą koszulkę

Michał Kwiatkowski z grupy Omega Pharma-Quick Step długo uciekał, ale na końcowym podjeździe osłabł i ostatecznie przyjechał na metę jako 24. Na pozycję lidera powrócił zwycięzca etapu Włoch Vincenzo Nibali z Astany. Z wyścigu wycofał się jeden z faworytów - Hiszpan Alberto Contador.

Tak relacjonowaliśmy kolejne kilometry

Kwiatkowski długo jechał w czołówce, wspierany przez zwycięzcę niedzielnego etapu Niemca Tony'ego Martina. - Naszym celem jest biała koszulka dla Michała Kwiatkowskiego. Przy złej pogodzie lepiej jest jechać z przodu. Obecność Tony'ego Martina stawia nas w dobrej sytuacji - komentował przebieg etapu dyrektor sportowy grupy Omega Pharma-Quick Step - Wilfried Peeters.

Faktycznie, czołowa grupa miała w pewnym momencie nawet pięć minut przewagi nad peletonem i wówczas Kwiatkowski był wirtualnym liderem wyścigu. Sytuacja zmieniła się jednak, gdy do pracy wzięła się grupa Astana, jadąca dla Nibalego, wicelidera klasyfikacji generalnej. Osłabł Martin i choć Polak próbował utrzymać tempo ucieczki, to trudy etapu z siedmioma premiami górskimi. w tym czterema pierwszej kategorii, dały mu się we znaki. W końcówce nie dał rady dotrzymać koła Hiszpanowi Joaquimowi Rodriguezowi, a następnie Nibalemu.

Polaka w końcówce mijali kolejni zawodnicy. Ostatecznie na metę wjechał jako 24. W klasyfikacji generalnej spadł na z szóstej na 13. lokatę, a wśród najlepszych młodzieżowców z pierwszej na trzecią.

Na pozycję lidera wrócił Nibali, który stał się murowanym kandydatem do wygrania wyścigu, po tym jak wycofał się Contador . Hiszpan przewrócił się na mokrym zjeździe, próbował gonić peleton, ale zrezygnował z powodu obrażeń spowodowanych upadkiem.

We wtorek kolarze odpoczywają, kolejny etap zostanie rozegrany w środę. Relacja na żywo w Sport.pl.

Wyniki 10. etapu, Miluza - La Planche des Belles Filles (161,5 km):

Klasyfikacja generalna:

Ból de France. Kraksy kolarzy w "Wielkiej Pętli" [ZDJĘCIA]

Więcej o: