Przyjaciel Lance'a Armstronga: Ja też brałem doping

George Hincapie, były kolega Armstronga z US Postal i jeden z jego najwierniejszych obrońców, przyznał się w środę do brania dopingu. - To dla mnie bardzo trudne, ale muszę przyznać, że przez pewną część kariery używałem niedozwolonych substancji - przyznał w oświadczeniu.

Porozmawiaj z Zofią Klepacką. Już w piątek na naszym facebooku ?

39-letni Hincapie w tym roku zakończył karierę. W czerwcu wystartował w rekordowym, siedemnastym Tour de France, w którym poprowadził peleton przez Pola Elizejskie. Wcześniej przez dekadę (1997-2007) jeździł w barwach byłego teamu Armstronga US Postal.

- Z racji mojej miłości do sportu, poświęceń, ale też doświadczeń jakie kolarstwo dało mi przez te wszystkie lata jest mi niezwykle trudno przyznać, że przez część mojej kariery używałem zakazanych substancji - przyznał Hincapie. - Na początku kariery stało się dla mnie jasne, że z racji szerokiego używania dopingu przez kolarzy, rywalizacja na najwyższym poziomie była bez niego po prostu niemożliwa - dodał

Hincapie był jednym z głównych pomocników Armstronga, gdy ten w latach 1999-2005 siedem razy z rzędu wygrywał Tour de France. Jest jednak kolejnym, po m.in. Floydzie Landisie i Tylerze Hamiltonie kolarzem US Postal, który przyznał się do dopingu. Całą trójka, a także ośmiu innych kolarzy tej ekipy zeznawało w postępowaniu amerykańskiej agencji antydopingowej przeciw Armstrongowi. W środę USADA przekazała światowym organizacjom antydopingowym, kolarskim i triatlonowym (Armstrong po zakończeniu kariery kolarskiej startuje w triatlonie) tysiącstronnicowy raport.

Pod koniec sierpnia Armstrong, który nigdy nie wpadł podczas testów, został dożywotnio zdyskwalifikowany. Odebrano mu też wygrane w TdF.

Hincapie przyznaje, że z dopingiem skończył sześć lat temu. - Dwa lata temu zgłosili się do mnie agenci FBI, a nieco później pracownicy USADA i skłonili do opowiedzenia moich doświadczeń z dopingiem. Lepiej bym się czuł opowiadając wyłącznie o sobie. Ale zrozumiałem, że muszę powiedzieć wszystko co wiem. I tak zrobiłem - tłumaczy kolarz.

- Pod względem walki z dopingiem kolarstwo zrobiło ogromny postęp w ciągu ostatnich kilku lat i może stanowić wzór dla innych sportów. Doping nie jest już podstawą tego sportu i młodzi kolarze nie stoją przed wyborem, który my mieliśmy.

Czy wierzysz w szczerość tłumaczeń Hincapie? Jest czysty od sześciu lat? Skomentuj

Lance Armstrong ? i najbardziej zaawansowany doping w historii

Więcej o: