Giro d'Italia. Elię Vivianiego można jednak pokonać w finiszu. Dokonał tego Sam Bennett

"Do trzech razy sztuka!" - może dzisiaj powiedzieć Sam Bennett z drużyny BORA-hansgrohe. Próbował w Tel Awiwie, próbował w Ejlacie, ale wówczas musiał uznać wyższość Elii Vivianiego, Kuby Mareczko i Sachy Modolo. W końcu na siódmym etapie rozegrał koncertowy finisz i sięgnął po zwycięstwo.
Giro d'Italia 2018 - edizione 101 Giro d'Italia 2018 - edizione 101 Foto Fabio Ferrari - LaPresse

Kiedy jeszcze w Jerozolimie rozmawiałem z Cesare Benedettim i pytałem go o cele jego i ekipy BORA-hansgrohe na tegoroczne Giro, wskazał dwa: pomoc dla Davide Formolo w walce o pierwszą dziesiątkę w klasyfikacji generalnej oraz rozprowadzanie Sama Bennetta na etapach sprinterskich. To ostatnie zadanie należało właśnie do priorytetów Czarka. Dwukrotnie było blisko, ale brakowało ostatecznego wykończenia. Na Vivianiego nie było mocnych, silniejsi okazali się też Kuba Mareczko na mecie w Tel Awiwie i Sacha Modolo w Ejlacie. Aż po kilku etapach, kończących się trudnymi technicznie finiszami pod górę, nadszedł dzień, w którym do walki wrócili typowi sprinterzy.

Giro d'Italia 2018 - edizione 101 Giro d'Italia 2018 - edizione 101 Foto Fabio Ferrari - LaPresse

Po wspinaczce na Etnę dzisiejszy etap miał służyć przede wszystkim szybkiej regeneracji. Krótki, zaledwie 159-kilometrowy, wiodący wybrzeżem Kalabrii - wysuniętej najbardziej na południe i przypominającej czubek buta części włoskiego półwyspu. Na niemal zupełnie płaskiej trasie nie czekały żadne niespodzianki, jedynym zagrożeniem mógł okazać się wiatr, ale okazał się dla kolarzy łaskawy. Wiadomym było od początku, że po starcie w Pizzo pójdzie jakaś ucieczka i wiadomym było, że przed metą zostanie złapana. Zawiązana przez Markela Irizara (Trek-Segafredo), Maxima Belkova (Katusha-Alpecin) i Davide Balleriniego (Androni-Sidermec) akcja była przez niemal cały czas pilnowana przez peleton, który podążając w umiarkowanym tempie (średnia prędkość etapu wyniosła 42,3 kmh) nie pozwalał na zbudowanie przewagi większej, niż dwuminutowa.

Giro d'Italia 2018 - edizione 101 Giro d'Italia 2018 - edizione 101 Foto Fabio Ferrari - LaPresse

Na około 15 kilometrów przed metą w Praia a Mare peleton pracował już razem, raz po raz podkręcając tempo przy próbie ataku któregoś z kolarzy Katushy, którzy dziś wykazywali się nieco większą, niż zwykle aktywnością. Przed metą czekała na kolarzy bardzo długa, blisko dwukilometrowa prosta i to na niej dopiero zaczęły się układać zespoły, walczące o etapowe zwycięstwo. Tutaj nagle zmaterializował się w czołówce Viviani (Quick-Step), który wcześniej czaił się nieco z tyłu, tutaj przymierzał się do sprintu Sacha Modolo (EF Education First), tu pojawili się Mareczko (Willier-Trestina) i Niccolo Bonifazio (Bahrain-Merida), który jeszcze kilka kilometrów wcześniej doganiał peleton po defekcie.

Giro d'Italia 2018 - edizione 101 Giro d'Italia 2018 - edizione 101 Foto Fabio Ferrari - LaPresse

Ale to Irlandczyk Sam Bennet z ekipy BORA-hansgrohe okazał się zachować najwięcej zimnej krwi. Tym  razem nie rozpoczął finiszu zbyt wcześnie, ale przyczaił się za plecami Elii Vivianiego, po czym wyskoczył zza niego i imponując znakomitym przyspieszeniem jako pierwszy wjechał na linię mety w Praia a Mare. 

Giro d'Italia 2018 - edizione 101 Giro d'Italia 2018 - edizione 101 Foto Fabio Ferrari - LaPresse

Przed dzisiejszym etapem jego największym osiągnięciem był wygrany odcinek w ubiegłorocznym wyścigu Paryż-Nicea oraz kilka zwycięstw w mniej prestiżowych imprezach. Dziś kolega z ekipy Sagana, Majki i Bodnara jako kolejny zapisał się na listę grandtourowych zwycięzców, osiągając największy sukces w swojej karierze.

Giro d'Italia 2018 - edizione 101 Giro d'Italia 2018 - edizione 101 Foto Fabio Ferrari - LaPresse

Na kolejnym, ósmym etapie, zbyt wielu okazji do odpoczynku nie będzie. 209-kilometrowy odcinek z Praia a Mare do Montevergine di Mercogliano będzie wiódł przez wiele podjazdów i zakończy się długą, 17-kilometrową, choć niezbyt stromą wspinaczką. Na mecie zlokalizowana też będzie jedyna na jutrzejszym etapie premia górska drugiej kategorii.

Po dzisiejszym etapie w klasyfikacji wyścigu nie zaszły poważniejsze zmiany. Jak będzie jutro - dowiemy się już przed godziną 18.

Więcej o: