Jonas Gutierrez wygrał z rakiem. To kolejny sportowiec, któremu się to udało

Na początku listopada Jonas Gutierrez poinformował, że kolejne badanie wykazały, że nie ma już śladu po raku jądra i jest już zdrowy. To nie pierwszy przykład sportowca, który pokonał nowotwór.
Jonas Gutierrez i Morgan Schneiderlin Jonas Gutierrez i Morgan Schneiderlin Fot. Scott Heppell AP

Jonas Gutierrez (piłkarz, rak jądra)

U 31-letniego piłkarza Newcastle United w maju 2013 roku zdiagnozowano raka jądra. Wykryto go przypadkiem, przy badaniach po zderzeniu Argentyńczyka z Bacarym Sagną.
W październiku 2013 roku przeszedł operację w Argentynie. Dość szybko wrócił na boisko, ale w Newcastle wylądował na ławce rezerwowych. Został wypożyczony do Norwich, gdzie też nie grał zbyt dużo.
Teraz po kolejnych badaniach dostał od lekarzy informację, że po nowotworze nie ma już śladu. - Dziękuję wszystkim, którzy mi towarzyszyli przez ten czas, zwłaszcza rodzicom, braciom, babci i przyjaciołom - skomentował piłkarz. Jego kontrakt z Newcastle jest ważny do końca czerwca 2015 roku.

Aneta Konieczna (kajakarka)

- Trzy miesiące przed igrzyskami dowiedziałam się, że mam raka i mój start na igrzyskach był zagrożony - wspomina Aneta Konieczna (panieńskie nazwisko Pastuszka), medalistka igrzysk w Sydney, Atenach i Pekinie.
O szczegółach choroby nie wspomina, ale w szpitalu była krótko i szybko wznowiła treningi. - Jestem obciążona genetycznie. Moja mama od sześciu lat walczy z rakiem, a trzy tygodnie temu mój tata dowiedział się, że ma nowotwór. Ciocie, wujkowie w mojej rodzinie również mieli raka. W ten sposób niestety dostałam taki "nadbagaż", z którym muszę się pogodzić, który muszę zaakceptować, ale nie poddać mu się, nie pozwolić zdominować mojego życia i myślenia - mówiła w rozmowie z Eurosport.onet.pl.
Polka pojechała do Londynu na swoje czwarte igrzyska. Start w jedynce jej nie wyszedł, ale w czwórce do medalu zabrakło ułamków sekundy. - Usłyszałam piękne zdanie jednego pływaka: ?Miałem raka, ale rak nie miał mnie?. Dałam przykład tego, że jeżeli bardzo się chce, ma się wsparcie najbliższych, to można go pokonać - komentowała.
Po igrzyskach Konieczna chciała kontynuować karierę do igrzysk w Rio de Janeiro, ale ostatecznie zakończyła ją na jesieni 2013 roku. Co kwartał musi przechodzić badania kontrolne.

Alisa Klejbanowa Alisa Klejbanowa Fot. Charles Krupa AP

Alisa Klejbanowa (tenisistka, ziarnica złośliwa)

15 lipca 2011 roku, w swoje urodziny, rosyjska tenisistka Alisa Klejbanowa poinformowała, że cierpin na nowotwór układu chłonnego - ziarnicę złośliwą. "Muszę być bardzo silna i cierpliwa, żeby przez to przejść. Dobrą wiadomością jest to, że jak już skończę leczenie i będę się dobrze czuła, to będę w stanie wrócić do gry" - pisała wówczas.
Wszystko poszło po jej myśli. Pierwszy raz wznowienie treningów zapowiedziała w lutym 2012 roku, ale na kort wróciła dopiero w maju 2013 roku.
Teraz znów przerwała karierę, nie grała od Wimbledonu, z którego odpadła już w I rundzie. Na szczęście, jak informują rosyjskie media nie oznacza to nawrotu choroby. Klejbanowa (WTA 140) przygotowuje się ponoć fizycznie, by po kolejnym powrocie znów atakować pierwszą dwudziestkę na świecie.

Stefanie Boehler Stefanie Boehler Fot. STEFAN WERMUTH

Stefanie Boehler (biegaczka narciarska, rak tarczycy)

W biegu na 10 km stylem klasycznym zajęła w Soczi szóste miejsce, ale czuła się jak zwyciężczyni. - To był najlepszy występ w mojej karierze - cieszyła się na mecie Niemka, u której w kwietniu 2012 roku zdiagnozowano raka tarczycy.
Na szczęście stało się to we wczesnym stadium choroby. Miesiąc później zaczęła przyjmować radioaktywny jod, który pomagał w zwalczaniu komórek rakowych. Musiała przez cztery dni żyć w wyizolowanym pomieszczeniu. Po wszystkim mogła jednak wrócić do uprawiania sportu.
- Na początku, jak chciałam pobiegać, to czułam się, jakby każda moja noga ważyła 100 kg - wspomina Boehler, srebrna medalistka z Turynu w sztafecie 4x5 km. Zakwalifikowała się jednak do kadry, a w Soczi w najlepszym starcie była blisko podium.

Eric Abidal Eric Abidal Fot. Manu Fernandez AP

Eric Abidal (piłkarz, rak wątroby)

Jego walką o powrót do zdrowia żył cały świat. Francuski obrońca Barcelony w kwietniu 2012 roku przeszedł operację przeszczepu wątroby, po tym jak wykryto na niej guza. Po roku wrócił do treningów, a następnie na boisko, choć z Barceloną szybko się pożegnał. - Gdy chorowałem, klub w ogóle mi nie płacił - wspominał później.
Po roku w Monaco, od lipca tego roku reprezentuje Olympiakos Pireus, gdzie jest podstawowym obrońcą.

Stilian Petrow (z prawej) Stilian Petrow (z prawej) Fot. AKIRA SUEMORI AP

Stiljan Petrow (piłkarz, białaczka)

W marcu 2012 roku u grającego w Anton Villi Petrowa wykryto ostrą białaczkę. Po leczeniu choroba była w stanie remisji, ale w maju 2013 roku piłkarz ogłosił zakończenie kariery. Wciąż musiał się liczyć z jej nawrotem i jeszcze przez dwa lata miał brać leki.
W październiku 2014 roku pojawiła się informacja, że Petrow wrócił na boisko w amatorskim zespole Wychall Wanderers. To dobra zabawa, miło znów występować w mojej dyscyplinie - komentował. Wciąż bierze leki zawierające sterydy, potem przejdzie jeszcze dodatkową kurację tabletkami i może się cieszyć z powrotu do zdrowia. Do prawdziwego sportu 35-latek już jednak nie wróci.

Marcin Gortat i Nene Marcin Gortat i Nene Fot. Nam Y. Huh

Nene (koszykarz, rak jądra)

31-letni potężny Nene jest znany polskim kibicom jako kolega klubowy Marcina Gortata z Washington Wizards. On też ma za sobą wygraną walkę z chorobą.
W styczniu 2008 roku 25-letni wówczas Brazylijczyk przeszedł operację jądra. Wykryto go przypadkiem przy badaniach hormonalnych pod kątem dopingu. - Przez cztery tygodnie byłem chory, słaby. Czułem jak płyn płynie w moich żyłach, to były uczucia jak w filmie science-fiction - wspomina.
- Bóg, kiedy chce kogoś sprawdzić, wystawia go na próbę, a potem zsyła swoje błogosławieństwo. Musiałem udowodnić, że mogę wrócić po nowotworze - wspomina bardzo religijny Nene.
Wrócił na parkiet już pod koniec marca 2008 roku i do dziś pozostaje wyróżniającym się zawodnikiem NBA.

Mario Lemieux (hokeista, ziarnica złośliwa)

Lemieux to jeden z najsłynniejszych hokeistów w historii. Wraz z Pittsburgh Penguins  zdominował NHL zdobywając Puchar Stanleya w 1991 i 1992 roku. Nagle 12 stycznia 1993 gruchnęła wiadomość, że 27-letni gwiazdor ma raka, konkretnie ziarnicę złośliwą atakującą układ limfatyczny.
- Wówczas internet dopiero startował, telefony komórkowe też nie były powszechne. Dostęp do informacji był utrudniony - Większość zawodników nie wiedziało, co to jest za choroba - wspomina Jaromir Jagr.
Lemieux przeszedł operację usunięcia węzła chłonnego w szyi. Przechodził też wyczerpujące organizm zabiegi z użyciem promieniowania. Na lód wrócił po dwóch miesiącach.
Po jego powrocie radzący sobie przeciętnie Penguins wygrali 17 meczów z rzędu i wygrali sezon zasadniczy, ale tytułu nie obronili. A Lemieux grał jeszcze przez lata, zdobywając złoto igrzysk w Salt Lake City w 2002 roku i złoto MŚ 2004.

Lance Armstrong (kolarstwo, rak jądra)

Najsłynniejszy przykład wygranej walki z dopingiem w sporcie. Wykryto u niego raka jądra w 1996 rok, przez co opuścił cały kolejny rok, podczas którego przeszedł dwie operacje i cztery cykle chemioterapii.
Po udanym powrocie do zdrowia w latach 1999-2005 wygrywał Tour de France, ale po skandalu dopingowym został wykreślony z listy zwycięzców.

Aaron Cruden (rugbista, rak jądra)

W 2008 roku, gdy Cruden miał zaledwie 19 lat, zdiagnozowano u niego rak jądra. Pierwsze rokowania były kiepskie. Po operacji i serii chemioterapii dalsza kariera nastolatka stała pod znakiem zapytania.
Już rok później Cruden był kapitanem reprezentacji Nowej Zelandii do lat 20 która wygrała juniorskie mistrzostwa świata, a trzy lata później grał w barwach All Blacks w finale Pucharu Świata. W sumie do tej pory w kadrze zagrał w 36 meczach zdobywając 269 punktów.

Jon Lester (baseballista, anaplastyczny chłoniak)

Lester to znakomity miotacz, dwukrotny zwycięzca World Series w barwach Boston Red Sox. W trakcie debiutanckiego sezonu w 2006 roku zdiagnozowano u niego anaplastycznego chłoniaka, rzadki przypadek nowotworu krwi.
Zdołał nie tylko wrócić do zdrowia i na boisko, ale też odegrał kluczową rolę w czwartym meczu finałów w 2007 roku.
- Choroba w cudowny sposób odmieniła moje życie. Zbliżyła mnie do rodziców, pozwoliła mi na nowo zrozumieć ich miłość. Gdy zostałem wybrany przez Red Sox myślałem, że będę się nimi opiekował, ale rak odwrócił całą sytuację - wspomina Lester.
Po wznowieniu kariery został gwiazdą ligi i podpisał wielomilionowy kontrakt z bostońskim klubem. Od sierpnia 2014 roku reprezentuje barwy Oakland Athletics.